Reklama

Reklama

Dziewulski: Przy zatrzymaniu Jakuba A. nie naruszono prawa

Nie mam wątpliwości, że sukces akcji miał być także sukcesem politycznym PiS-u. Ale na Boga, odczepcie się wszyscy od taktyki policyjnej, której nie można zarzucić ani jednego złamania przepisów - mówił o zatrzymaniu Jakuba A. na antenie Polsat News były antyterrorysta i były poseł Jerzy Dziewulski.

Dziewulski odniósł się do oświadczenia Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie sposobu zatrzymania podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. W opinii RPO użyte przez policję środki "wydają się nieproporcjonalne i miały charakter pokazowy", a "zastosowanie kajdanek zespolonych i chwytu obezwładniającego było niepotrzebne". 

Reklama

"Rzecznik Praw Obywatelskich ma prawo pytać o zasadność zastosowanych środków. Tylko dobrze by było, gdyby u RPO był jednak gliniarz, który rzeczywiście realizował takie działania. Jestem przekonany, że by mu wytłumaczył, że nie naruszono prawa, działano zgodnie z literą prawa, zgodnie z ustawą. Taktyka działania policjanta na miejscu jest jego prawem i sposobem działania" - uważa Jerzy Dziewulski.

Jego zdaniem, do zatrzymania Jakuba A. wysłano antyterrorystów, bo "czują się pewnie w takich warunkach", a "z policjantami kryminalnymi różnie to bywa". 

Dziewulski skrytykował za to ujawnienie przez policję filmu z zatrzymania podejrzanego. Według niego było "niewłaściwe" i "niepotrzebne". "Można zarzucić policji jedną rzecz. To że ktoś ich "podkręcił", by pokazali ten film. To miał być sukces" - powiedział. 

Jakub A. został zatrzymany 16 czerwca. Tego samego dnia wieczorem został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok, oraz zarzut podżegania we wcześniejszym okresie innej osoby do udziału w zabójstwie.

Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy