Reklama

Reklama

Dziesiątki tysięcy wiernych w Kalwarii Zebrzydowskiej

Procesja Drogi Krzyżowej przeszła w Wielki Piątek rano dróżkami w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej. Kardynał Stanisław Dziwisz podczas misterium Męki Pańskiej apelował, by obecne ataki na Kościół pogłębiły w wiernych przywiązanie do niego.

Zdaniem metropolity krakowskiego katolicy nie mogą być obojętni wobec padających w Polsce w kierunku Kościoła niesłusznych oskarżeń i insynuacji. Według niego podważanie jego misji i autorytetu szkodzi człowiekowi odbierając nadzieję.

- Niech ataki, z jakimi się spotykamy, pogłębią nasze przywiązanie do Kościoła i niech mobilizują nas do jeszcze większej odpowiedzialności za jego stan, świętość, służbę człowiekowi, rodzinie i całemu społeczeństwu - mówił kardynał, który przewodniczy uroczystościom wielkopiątkowym.

Według hierarchy obecnie można odnieść wrażenie, że w wolnej Polsce ataki na Kościół są "bardziej przebiegłe i przewrotne niż w czasach komunizmu". Zarzuca się mu - jak podkreślił - że jest pazerny.

- Najpierw odebrano mu przed laty dobra, które służyły różnym dziełom miłości, jak szpitalom, hospicjom, szkołom i działalności kościelnego Caritas, a teraz podważa się prawo, by Kościół uzyskiwał w różnej formie choć częściową rekompensatę za zagarnięte dobra - powiedział.

Reklama

W słowie pasterskim hierarcha zarzucił resortowi edukacji próbę obniżenia rangi katechezy w polskiej szkole poprzez przerzucenie jej finansowania na samorządy. Według niego w ten sposób ministerstwo uznaje, "że ta forma wiedzy i wychowania jest drugiej kategorii, niekonieczna". - Przecież formacji intelektualnej i duchowej młodego pokolenia Polek i Polaków nie może się prowadzić w próżni, odcinając ją od źródeł i od korzeni, z której wyrosła nasza kultura i cywilizacja - podkreślił.

Metropolita powiedział również, że Kościołowi "czasem szkodzą ci, którzy - choć są jego sługami - uporczywie i nieodpowiedzialnie upowszechniają zdeformowany obraz wspólnoty, a zwłaszcza jej pasterzy".

Misterium rozpoczęło się w piątek o świcie przed Domem Kajfasza. Dziesiątki tysięcy wiernych w rzęsistym deszczu przypatrywało się inscenizacji męki Zbawiciela, przygotowanej przez ojców bernardynów oraz osoby świeckie z różnych rejonów Polski.

Spod Domu Kajfasza wierni dotarli Dróżkami Męki Pańskiej do Ratusza Piłata. To tam odczytany został "Dekret skazujący Jezusa na śmierć przez Piłata". Po słowie pasterskim kardynała Dziwisza wierni w Drodze Krzyżowej przejdą na Wzgórze Ukrzyżowania, gdzie odprawiona zostanie liturgia Wielkiego Piątku. Ciało Chrystusa w Eucharystii zostanie przeniesione do Kaplicy Grobu na szczycie góry. Do niedzieli będzie trwała jego adoracja.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej jest jednym z głównych ośrodków kultu maryjnego w Polsce. Równolegle z klasztorem Bernardynów wybudowano Dróżki Męki Pańskiej, przypominające kompozycją miejsca święte w Jerozolimie. Tradycja odprawiania w Kalwarii Zebrzydowskiej misterium sięga początków XVII wieku, gdy powstało sanktuarium. W inscenizację wydarzeń Wielkiego Tygodnia zaangażowanych jest co roku około 130 aktorów-amatorów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje