Reklama

Reklama

Dworczyk: Widać pewną chemię między Morawieckim a Merkel

Widać pewną chemię między panem premierem Mateuszem Morawieckim a panią kanclerz Angelą Merkel, a to dobry prognostyk na przyszłość - mówił w sobotę w radiowej Trójce szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

Michał Dworczyk, który wziął w sobotę udział w "Śniadaniu w Trójce", zaznaczył, że wizyta premiera Morawieckiego w Niemczech stanowiła "rodzaj nowego otwarcia, ponieważ i w Polsce, i w Niemczech następują zmiany personalne, a to w polityce zawsze jest ważny moment".

Reklama

"W związku z tym będzie to nowy rozdział w relacjach polski niemieckich, i będzie to też kontynuacja" - powiedział.

"Tak po ludzku patrząc na to spotkanie, widać pewną chemię między panem premierem Morawieckim a panią kanclerz, to jest dobry prognostyk na przyszłość. Oczywiście wszystkie problemy nie zostaną rozwiązane z dnia na dzień, to jest sprawa jasna, ale możemy być dobrej myśli, że będziemy efektywnie dyskutować o tych sprawach, które budzą jeszcze napięcie" - dodał.

Inny uczestnik programu Rafał Grupiński (PO) pozytywnie ocenił to, że doszło do wizyty, ale zwracał uwagę, że odbyła się ona dość późno po objęciu urzędu premiera przez Mateusza Morawieckiego, jeśli wziąć pod uwagę bliskie relacje gospodarcze łączące oba kraje.

"Bardzo mnie też zdziwiła formuła mało dyplomatycznych zwrotów, jakich pan premier Morawiecki użył na konferencji prasowej, kiedy spierał się z panią kanclerz Merkel na tematy dywersyfikacji dostaw gazu i użył takich formuł, których się w dyplomacji nie używa, stojąc obok kanclerz" - komentował poseł PO.

Zdaniem Grupińskiego, zgodnie z regułami, zamiast słów: "nie zgadzam się, że to jest dywersyfikacja" premier powinien, zgodnie z językiem dyplomacji, powiedzieć: "nasza koncepcja jest inna, inaczej rozumiemy priorytety". 

"Ale rozumiem, że pan premier będzie się tej dyplomacji uczył na bieżąco" - powiedział.

Z kolei rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński, który wskazywał, że równocześnie doszło do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Niemiec Frankiem Walterem Steinmeierem w Wilnie, przyznał, że kwestia Nord Stream 2 jest jedną ze spraw, w których Polska i Niemcy mają różne zdania.

"Proszę zobaczyć, jak Niemcy do tego podchodzą, cały czas konsekwentnie mówią, że to jest projekt gospodarczy, w żaden sposób nie polityczny i cały czas za tym projektem obstają. My też mamy prawo mówić jasno i klarownie, że jednak ten projekt nie służy bezpieczeństwu energetycznemu, nie tylko Polski, ale wielu państw naszego regionu, i także nie służy Ukrainie" - przekonywał Łapiński.

Dodał, że jeżeli Niemcy chcą przybliżać Ukrainę do UE, "powinni to wziąć pod uwagę".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje