Reklama

Reklama

Dworczyk o podwyżkach: Nie możemy dziś spełnić wszystkich oczekiwań płacowych

"Nie możemy dziś spełnić wszystkich oczekiwań płacowych, co jest wynikiem braku podwyżek w budżetówce przez ostatnie osiem lat" - mówił w czwartek w radiowej Trójce szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Jak dodał, podwyżki muszą być "odpowiedzialne" w stosunku do budżetu.

W środę szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska jako przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego wzięła udział w odbywającym się w Gdańsku posiedzeniu Komisji Krajowej Solidarności. Przedstawiła związkowcom propozycję odmrożenia kwoty bazowej w płacach w budżetówce i kwoty bazowej funduszu socjalnego. Szefowa resortu podtrzymała też propozycję dotyczącą podwyższenia w przyszłym roku minimalnego wynagrodzenia do 2220 zł.

Reklama

"S" chciałaby 12-procentowego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, 8,5 proc. wzrostu płacy minimalnej (co stanowi 2278 zł, rząd proponuje 2220 zł) oraz odmrożenia kwoty naliczania funduszu socjalnego, co dałoby wzrost na pracownika rocznie o około 300 zł. Postulaty te zostały przedstawione przez związek w czerwcu podczas ostatnich obrad KK "S" w Zakopanem.

Środki na podwyżki zaplanowane

Dworczyk pytany, kiedy rząd podejmie decyzje, co do wysokości minimalnego wynagrodzenia, w kontekście protestu związków służb mundurowych, odpowiedział, że w budżecie na 2019 r. zaplanowano 2,4 mld zł na podwyżki w budżetówce.

"W przyszłorocznym budżecie zaplanowano 2,4 mld zł na podwyżki w budżetówce, nie licząc szeregu grup takich jak nauczyciele, gdzie jest oddzielny budżet na podwyżki, jest w ramach funduszu modernizacji służb mundurowych też oddzielna kwota przewidziana" - podkreślił minister.

"Nie możemy spełnić dzisiaj z dnia na dzień wszystkich oczekiwań płacowych. Czego to jest wynikiem? To jest wynikiem tego, że przez osiem lat podwyżek w budżetówce nie było" - dodał szef kancelarii premiera.

Jak zauważył, rząd prowadzi dialog ze związkami i poszczególnymi grupami zawodowymi. "Chcemy wypracowywać rozwiązania, pieniądze na podwyżki zostały w budżecie zabezpieczone, ale te rozwiązania muszą być też odpowiedzialne w stosunku do budżetu" - dodał.

Manifestacja OPZZ

Dworczyk pytany o zapowiadaną przez OPZZ na 22 września manifestację odpowiedział, że rząd chce rozmawiać ze wszystkimi grupami i inicjatywami. "Pojawiają się takie jednak inicjatywy, co do których można mieć wątpliwości, czy ze strony tych inicjatyw celem jest dialog czy zorganizowanie demonstracji" - ocenił szef KPRM.

O manifestacji 22 września w Warszawie poinformował szef OPZZ Jan Guz. OPZZ chce, aby wynagrodzenia w sferze budżetowej wzrosły w 2019 r. o co najmniej 12,1 proc. Proponuje również, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2019 r. wynosiło nie mniej niż 2383 zł brutto (rząd proponuje 2220 zł brutto, a minimalną stawkę godzinową 14,5 zł).


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje