Reklama

Reklama

Duda spotka się z Trumpem "w odpowiednim czasie"

Czy podczas ubiegłotygodniowej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa prezydent Andrzej Duda rozmawiał z amerykańskim wiceprezydentem Mikiem Pencem? Jak stwierdził prezydencki doradca Krzysztof Szczerski, doszło do "bardzo rozbudowanych kuluarów".

Krzysztof Szczerski - doradca prezydenta ds. międzynarodowych - towarzyszył Andrzejowi Dudzie podczas ubiegłotygodniowej 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Obecny był tam również m.in. wiceprezydent USA Mike Pence. Prezydencki minister został w poniedziałek w "Sygnałach Dnia" zapytany, czy doszło do rozmowy Dudy z Pencem.

Reklama

Szczerski podkreślił, że prezydent uczestniczył w piątek wieczorem w zamkniętej kolacji, która była częścią monachijskich obrad. "To jest taka sesja nieformalna i tam pan prezydent też oczywiście z wieloma osobami poważnymi rozmawiał" - powiedział. Zastrzegł jednak, że nie będzie w tej sprawie zdradzał żadnych szczegółów. "Zasada tej kolacji polega na tym, że ona pozostaje w pewnej dyskrecji, to ja nie będę też mówił dokładnie o wszystkich szczegółach tych rozmów, ale rzeczywiście była taka okazja do bardzo rozbudowanych kuluarów" - zaznaczył prezydencki minister.

"Chciałbym wszystkich uspokoić - chodzi o tą gorączkę takich nagłych, już, teraz, kontaktów z administracją amerykańską - to się odbywa wszystko we właściwym rytmie. Minister obrony Polski spotyka się z ministrem obrony USA, minister spraw zagranicznych rozmawia z ministrem spraw zagranicznych USA, a polski prezydent spotka się w odpowiednim czasie z prezydentem USA (Donaldem Trumpem)" - zapewnił Szczerski. "I tak to wszystko powinno się odbyć zgodnie z regułami" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje