Reklama

Reklama

Donald Trump o sytuacji na Białorusi: Jest straszna

Sytuacja na Białorusi jest straszna, Stany Zjednoczone obserwują ją uważnie - stwierdził w poniedziałek (17 sierpnia) prezydent Donald Trump, komentując masowe protesty w tym kraju, jakie wybuchły po wyborach prezydenckich. Białorusini uważają, że rząd sfałszował głosowanie.

Szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo, podczas czwartkowej wizyty w Słowenii, powiedział na wspólnej konferencji prasowej z premierem Janezem Janszą, że liczy na to, iż USA wspólnie z Unią Europejską wypracują "lepsze rozwiązanie dla narodu Białorusi".

Reklama

Podczas protestów trwających od 9 sierpnia, kiedy na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie, w kraju zatrzymano blisko siedem tys. osób; wielu zatrzymanych brutalnie pobito.

Według oficjalnych danych w wyborach prezydenckich ubiegający się o reelekcję Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska - 10,1 proc. głosów.

W poniedziałek Łukaszenka powiedział, że białoruscy funkcjonariusze służb porządkowych byli celowo prowokowani do siłowych działań, i zagroził, że będą oni nadal odpowiadać na "prowokacje" w "odpowiedni sposób".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama