Reklama

Reklama

Dom aukcyjny Sotheby's: Współpracujemy z MKiDN w sprawie obrazu Siemiradzkiego

Londyński dom aukcyjny Sotheby's współpracuje z polskim resortem kultury ws. obrazu Henryka Siemiradzkiego "Taniec wśród mieczów". Na razie nie podjęto jednak decyzji dotyczącej ewentualnego wycofania go ze sprzedaży - dowiedziała się PAP.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało we wtorek, że "podjęło działania mające na celu wycofanie ze sprzedaży" obrazu, który znalazł się w londyńskiej ofercie Sotheby's i miał trafić na licytację 28 listopada. Losy dzieła po 1939 r. sprawdza Wydział ds. Strat Wojennych MKiDN; skupia się w szczególności na potwierdzeniu pochodzenia i tożsamości dzieła oraz okoliczności jego utraty.

Reklama

Wycofanie obrazu z aukcji ma na celu jego zabezpieczenie do czasu zakończenia postępowania restytucyjnego.

Londyński dom aukcyjny Sotheby's przekazał PAP, że "pracuje z polskim Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego w celu pełnego zrozumienia sytuacji" dotyczącej obrazu Henryka Siemiradzkiego.

Wystawiony na aukcji obraz jest najmniejszą ze znanych wersji przedstawienia "Tańca wśród mieczów" i najbardziej z nich szkicową. Był prezentowany w warszawskiej Zachęcie na wystawie monograficznej Henryka Siemiradzkiego latem 1939 roku.

Henryk Siemiradzki (1843-1902) był przedstawicielem akademizmu w polskim malarstwie i członkiem wielu akademii europejskich. Malował obrazy o tematyce antycznej i chrześcijańskiej, co przełożyło się na jego dużą popularność. Jednym z jej objawów są aż cztery znane wersje obrazu "Taniec wśród mieczów". Jedna z nich, z 1881 roku, znajduje się w Galerii Tretiakowskiej w Moskwie, natomiast mniejsza kompozycja z 1887 r. została sprzedana na aukcji w Sotheby’s w Nowym Jorku za 2,1 miliona dolarów, ustanawiając rekord aukcyjny dla jej twórcy.

W ciągu ostatnich pięciu lat dzięki staraniom ministerstwa kultury odzyskano ponad 340 cennych obiektów, które powróciły z Niemiec, Austrii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, a także zostały odnalezione na terenie kraju.

Z Londynu Jakub Krupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje