Reklama

Reklama

Do końca roku wymiana 30 polskich ambasadorów

​W najbliższych miesiącach polską dyplomację czeka wielka wymiana ambasadorów. Polskie Radio potwierdziło w MSZ, że do końca roku zmieni się około 30 polskich ambasadorów. Dyplomaci tłumaczą, że to naturalna konsekwencja wymiany, do jakiej doszło cztery lata temu.

Po zmianie władzy w Polsce stanowisko ambasadora w Madrycie stracił Tomasz Arabski, a minister spraw zagranicznych zapowiedział, że nie wyśle na placówkę do Kijowa byłego rzecznika resortu Marcina Wojciechowskiego. Szef polskiej dyplomacji zapowiedział też, że misję kończy ambasador przy Unii Europejskiej Marek Prawda. Według nieoficjalnych informacji, stanie się to z końcem lutego.

Zmian będzie jednak więcej. Dyplomaci z MSZ tłumaczą nieoficjalnie, że powodem jest wielka wymiana do jakiej doszło w 2012 roku. Zwyczajowo kadencja ambasadora trwa cztery lata, więc w tym roku większość powołanych przez ówczesnego ministra Radosława Sikorskiego dyplomatów powinna zakończyć misję. MSZ nie chce podawać w których placówkach nastąpią zmiany, ale nieoficjalnie mówi się, że Polska może mieć w tym roku nowych ambasadorów m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech.

Urzędnicy z MSZ przyznają, że trwają już rozmowy z potencjalnymi następcami ambasadorów. Niewykluczone, że do największej liczby zmian dojdzie w wakacje. Chodzi m.in. o to, aby dzieci dyplomatów mogły skończyć rok szkolny w danym kraju. Tak stało się m.in. z odwołanym ambasadorem Tomaszem Arabskim. MSZ twierdzi, że jego żona i dzieci zostaną w Hiszpanii do końca roku szkolnego.

Polska ma na świecie około 150 placówek dyplomatycznych. Chodzi zarówno o ambasady, konsulaty jak i przedstawicielstwa przy międzynarodowych instytucjach takich jak Unia Europejska, NATO czy ONZ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne