Reklama

Reklama

"DGP": Naprawa rurociągu w oczyszczalni "Czajka" w trybie awaryjnym? Dwa warianty

Specustawa albo skorzystanie z wyłączeń w ustawie o ochronie środowiska lub prawie budowlanym – to rozpatrywane jeszcze we wtorek (2 września) warianty szybkiej budowy nowego rurociągu - pisze w środowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna".

"W ciągu kilku dni mają być znane szczegóły dotyczące budowy nowego rurociągu pod dnem Wisły. Władze Warszawy chcą, by alternatywny rurociąg prowadzący ścieki do oczyszczalni Czajka powstał o wiele szybciej, niż pierwotnie zakładano. Posłużyć ma do tego "tryb awaryjny" realizacji inwestycji, do którego samorząd chce namówić władze rządowe. Chodzi o to, by jak najszybciej stworzyć alternatywne rozwiązanie po ponownej (pierwsza była przed rokiem) awarii systemu transportu ścieków z lewobrzeżnej Warszawy pod dnem Wisły" - pisze gazeta.

Reklama

Według niej teraz koncepcja naprawy zakłada, że rurociąg nie dość, że stanie się docelowym rozwiązaniem, to jeszcze powstanie dużo szybciej niż w normalnym trybie, a założenie jest takie, by zdążyć z inwestycją w ciągu kilku miesięcy funkcjonowania bypassu w postaci mostu pontonowego, dostarczonego przez wojsko.

Co mają na myśli stołeczni urzędnicy, mówiąc o trybie awaryjnym tłumaczy w rozmowie z "DGP" jeden z rozmówców, zbliżony do ratusza. "Analizowane są 2-3 warianty. Jeden z nich zakłada specustawę, która pozwoli ukrócić procedury. To wymagałoby jednak inicjatywy rządu, dlatego analizowane jest jeszcze prawo budowlane i ustawa o ochronie środowiska pod kątem możliwości skorzystania z zawartych tam wyłączeń, np. powodziowych" - wyjaśnia . Jak dodaje, w innym przypadku alternatywny rurociąg będzie musiał powstawać w standardowym trybie, który wymaga m.in. sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko czy uzyskania wielu pozwoleń" - czytamy w "DGP".

"Z kolei Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ) wskazuje, że nowy rurociąg może wymagać uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. +Realizacja tak dużej inwestycji może wymagać przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, której częścią składową będzie wówczas ocena oddziaływania inwestycji na obszar Natura 2000 - podaje GDOŚ. Wskazuje jednak na pewne wyjątki dotyczące ważnych inwestycji. +Jedynym przewidzianym w przepisach krajowych przypadkiem, w którym planowane przedsięwzięcie mogące znacząco oddziaływać na środowisko nie będzie wymagało uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, jest przypadek opisany w art. 72 ust. 8 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko+" podaje GDOŚ w rozmowie z dziennikiem.

Wskazuje, że wśród przesłanek w tym artykule wymienia się m.in. bezpieczeństwo cywilne "w związku z przeciwdziałaniem lub usunięciem bezpośredniego zagrożenia dla ludności". GDOŚ zwraca też uwagę na art. 34 ustawy o ochronie przyrody. Stanowi on, że "jeżeli przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego, w tym wymogi o charakterze społecznym lub gospodarczym, i wobec braku rozwiązań alternatywnych, właściwy miejscowo regionalny dyrektor ochrony środowiska może zezwolić na realizację inwestycji, mogących znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000". W zamian trzeba jednak zapewnić "wykonanie kompensacji przyrodniczej, niezbędnej do zapewnienia spójności i właściwego funkcjonowania sieci obszarów Natura 2000".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy