Reklama

Reklama

Decyzja Tuska budzi oburzenie ekologów

​Niemiecka prasa szeroko komentuje zmiany w gabinecie Donalda Tuska. "Ta dymisja szkodzi klimatowi. Polska zwolniła ministra, który przewodniczy właśnie konferencji klimatycznej ONZ"- pod takim tytułem Süddeutsche Zeitung (SZ) publikuje artykuł dotyczący najnowszych zmian w polskim rządzie.

 Mimo, że Marcina Korolca usunięto ze stanowiska ministra środowiska, dalej przewodniczy on międzynarodowej konferencji. "Premier Donald Tusk mianował go pełnomocnikiem rządu ds. klimatu w randze sekretarza stanu w ministerstwie środowiska"- pisze SZ i podaje, że Korolec przyjął swoją dymisję jako szansę, by poświęcić się całkowicie konferencji klimatycznej. "Pozostaje kwestią otwartą ile będzie w tym ambicji"- zastanawia się jednocześnie monachijska gazeta.

Reklama

I stwierdza: "Nierzadko sukces lub jego brak na takim spotkaniu zależy od samych przewodniczących, którzy muszą wybrać właściwą drogę, by wyjaśnić sporne punkty między państwami, a w razie potrzeby przedłożyć nawet własne propozycje kompromisu". 

Dlatego decyzja Tuska budzi oburzenie ekologów, a zdaniem Macieja Muskata, szefa organizacji Greenpeace-Polska, fakt, że stało się to podczas konferencji unaocznia, jak mało rządowi zależy na prawdziwym sukcesie. 


"To szaleństwo" - tymi słowami cytuje Muskata SZ. Z krytyką spotkał się też wybór nowego szefa resortu ochrony środowiska. Został nim Maciej Grabowski, który będąc od 5 lat podsekretarzem stanu odpowiedzialnym za system podatkowy w ministerstwie finansów nie ma żadnego doświadczenia, jeśli chodzi o ochronę środowiska - informuje SZ. 

Gazeta dodaje, że Grabowski w swoim wystąpieniu zaznaczył, iż powinno się lepiej wykorzystać bogactwo naturalne Polski dla rozwoju kraju. A jako priorytet postawił sobie przyśpieszenie eksploatacji gazu łupkowego. O zmianach w gabinecie Donalda Tuska pisze również Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ). Gazeta informuje, że do jednej z najważniejszych zmian doszło w ministerstwie finansów. Dotychczasowy szef resortu Jacek Rostowski był ostatnio utożsamiany ze wszystkim, co wyborcy mieli premierowi Tuskowi za złe. Chodziło tu m.in. o podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia. "To jedna z nielicznych reform tego rządu przeprowadzona bardzo konsekwentnie"- komentuje FAZ. 


"Następcą Rostowskiego jest obecnie nieznany dotąd politycznie, naukowiec-ekonomista Mateusz Szczurek"- informuje dalej dziennik z Frankfurtu i do kolejnych spektakularnych zmian w rządzie zalicza zdjęcie z funkcji ministra ochrony środowiska Marcina Korolca, aktualnie gospodarza międzynarodowej konferencji klimatycznej w Warszawie. Natomiast za zwyciężczynię w przebudowie rządowego gabinetu FAZ uznał Elżbietę Bieńkowską, która została wicepremierem oraz otrzymała tekę ministra infrastruktury. 


Zmianami w gabinecie Tuska zajmuje się też dziennik "Die Welt" w artykule zatytułowanym : "Polski premier zwalnia sześciu ministrów". Gazeta podkreśla, że premier Tusk oraz szef MSZ Radosław Sikorski piastują swoje urzędy już od 6 lat, "dłużej niż ich poprzednicy na tych stanowiskach od 1989 roku". "Die Welt" pisze: "Rząd z Warszawy zapowiedział wielkie inwestycje w infrastrukturę i w sektorze energetycznym. Jednocześnie prowadzi mądrą politykę zagraniczną oraz wykazuje się inicjatywą w przypadku polityki prorodzinnej w obliczu dramatycznie niskiej liczby urodzeń". Tymczasem, jak zauważa dziennik, rośnie krytyka również w samej PO, ponieważ Tusk, by ratować budżet przesunął środki finansowe z Otwartych Funduszy Emerytalnych do ZUS. Związki zawodowe irytuje podniesienie wieku emerytalnego, a Bruksela grozi z powodu zbyt dużego deficytu budżetowego. 


"Naturalnie krytykuje również opozycja, która uważa, że zmiany w gabinecie rządowym nie są odpowiednio daleko posunięte i nie pozwolą usunąć trudności, z jakimi boryka się rząd"- pisze "Die Welt". "Jeżeli szef rządu pozbywa się za jednym zamachem połowy ministrów z własnej partii, to musi mieć nóż na gardle. Dokładnie tak musi się obecnie czuć premier RP Donald Tusk.


 Jego partia od miesięcy znajduje się w sondażach daleko w tyle za partią przywódcy opozycji Jarosława Kaczyńskiego. Przede wszystkim jednak polska gospodarka straciła wiele z dynamiki rozwoju. Właśnie dlatego akurat młodzi Polacy znów coraz liczniej opuszczają kraj w poszukiwaniu pracy i wyjeżdżają za granicę. Do tego dochodzą różne przypadki korupcji" - komentuje regionalny dziennik "Märkische Oderzeitung". 


Aleksandra Jarecka red. odp. Bartosz Dudek, polska redakcja Deutsche Welle 

Dowiedz się więcej na temat: Były już minister Marcin Korolec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne