Reklama

Reklama

Czy można zbudować fundament Europy 4.0 na regulacjach?

W jednym z wrześniowych wydań New York Times, napisano, że "przy braku rozwiniętego sektora technologicznego, Unia Europejska stara się zagarnąć swój kawałek cyfrowej gospodarki wchodząc w role światowego mocarstwa w zakresie regulacji, przewodząc działaniom w zakresie ochrony danych osobowych i ochrony danych i wykorzystując olbrzymi jednolity rynek europejski w walce z takimi Goliatami rynku cyfrowego jak Google czy Facebook”. Europa jako pasterz Dawid uzbrojona w procę z napisem GDPR stojąca naprzeciwko amerykańskiego Goliata z napisem BIG TECH’s na tarczy?

Istnieje wiele list próbujących stworzyć ranking największych firm technologicznych czy też firm cyfrowych na świecie. Łączy je jedno. W czołowej dwudziestce około 70 proc. firm na tych listach to firmy amerykańskie, 30 proc. azjatyckie. Europę reprezentuje na ogół jedna firma SAP. Jedna. W tym sensie porównanie do Dawida i Goliata wydaje się być jak najbardziej uzasadnione. A jako to jest z tą procą? Czy regulacje pozwolą konkurować firmą europejskim z amerykańsko-azjatyckimi potęgami cyfrowymi? To pytanie wydaje się na pierwszy rzut oka zupełnie pozbawione sensu. Czy tak jest w istocie?

Reklama

Nikt nie może zaprzeczyć, że Europa przegrała pierwszą rundę walki o cyfrową dominację i przegrała ją dawno temu, kiedy to technologiczne firmy europejskie takie jak Bull, Siemens czy Olivetti przegrywały konkurencję z amerykańskimi rywalami, pozostawiając na placu boju osamotnione SAP (firmę niemiecką, która co ciekawe została założona przez byłych pracowników IBM). Europa miała w tym czasie jeszcze jedną gwiazdę, która świeciła mocnym, globalnym światłem - Nokię - synonim telefonii komórkowej. Razem z Ericssonem i Siemensem te firmy w zasadzie definiowały rozwój rynku telefonii mobilnej. Do czasu. Jak wiele innych firm, które przegapiły zmianę na rynku, dominacja Nokii została przerwana przez Apple do którego dołączyły kolejne potęgi azjatyckie. Nie wszystko jednak zostało stracone. Przez lata dominacji, Europa rozwinęła budowę sieci komórkowych kolejnych generacji 2G, 3G, 4G.

Rozbicie dawnych monopoli państwowych

Europejczycy podróżujący do Stanów Zjednoczonych przez wiele lat przeżywali dysonans. Kraj gigantów technologicznych a zasięg w Nowym Jorku jak na europejskiej prowincji. Najnowszy raport Analysys Mason nie pozostawia jednak także w tej mierze specjalnych złudzeń. Jedynie 24 procent Europejczyków miało we wrześniu 2020 roku dostęp do technologii 5G w porównaniu z 75 proc. mieszkańców Stanów Zjednoczonych. W Korei Południowej odsetek ten był jeszcze większy i wynosił 93 proc. Wynik ten nie dziwi specjalnie, jeżeli weźmie się pod uwagę to, że w Stanach Zjednoczonych wydatki na budowę sieci 5G na głowę mieszkańca wynoszą 147.9 Euro w porównaniu z 94.8 Euro w Europie i... 230 Euro w Japonii. Dlaczego? Operatorzy telekomunikacyjni wskazują na przyczynę od kilku lata - regulacje. Europejski system regulacji telekomunikacyjnych doprowadził w krajach EU do rozbicia dawnych monopoli państwowych, tyle że presja regulacyjna nie uległa zmianie po osiągnięciu pierwszego celu. 

Drugim stała się walka ze zbyt wysokimi, zdaniem kolejnych Komisji Europejskich, kosztami dla abonentów. I tak średni przychód z jednego abonenta telefonii komórkowej w Europie to 15 Euro, W Korei Południowej 23.7 Euro, w Japonii 28.1 Euro a w Stanach Zjednoczonych... 36.9 Euro. Co prawda pakiet 750 miliardów Euro w ramach New Generation EU, przyrównywany przez niektórych do nowego Planu Marshalla ma być przeznaczony w 20 proc. na przyspieszenie cyfrowej Europy (w tym budowy sieci 5G) ale koncept regulacyjnej prasy, która z jednej strony drenuje przychody operatorów, żeby po jakimś czasie oddać im (albo ich klientom) część tych pieniędzy w postaci pakietu wsparcia, nie wygląda na zbyt efektywny model stymulacji rynku. Inną kwestią jest dystrybucja częstotliwości. W Europie jedynie Finlandia przeprowadziła już wszystkie konieczne aukcje, podczas gdy większość krajów jest dopiero w trakcie, a kilka z nich w tym między innymi Polska, Belgia i Portugalia tego procesu jeszcze nie rozpoczęły. Wydaje się zatem, że przynajmniej w zakresie infrastruktury, wspomniana na wstępie regulacyjna proca zamiast kamieni, wyrzuca z siebie coraz większą ilość kul z... papieru, które nawet jeśli dosięgną celu, to nie wyrządzą rywalowi znaczących szkód.  

Komisja Europejska ogłosiła mapę drogową

Inaczej może wyglądać kwestia fiskalizacji rynku usług cyfrowych. Ostatnia dekada pokazała wyraźnie, że problemem na rynku europejskim jest osiągnięcie takich samych warunków gry, dla firm świadczących usługi cyfrowe na rynku europejskim. Wiele firm, korzystając z modeli podatkowych nie do końca dopasowanych do usług cyfrowych mogła (i w dalszym ciągu może), świadczyć usługi (np. reklamowe) nie płacąc podatku (lub płacąc nieproporcjonalnie mały podatek) w krajach zamieszkania konsumentów, do których usługi te są kierowane. Problem ten nie jest prosty do rozwiązania, bo w zasadzie wymaga uzgodnień na poziomie globalnym, a tu Unia Europejska nie zawsze potrafiła mówić jednym głosem. 

Obecnie toczą się co prawda rozmowy prowadzone przez OECD, które miały zakończyć się wypracowaniem modelu opodatkowania do końca 2020. Tyle, że się nie zakończyły a nowa data to połowa roku 2021. Stąd równolegle Komisja Europejska ogłosiła mapę drogową własnych prac legislacyjnych z planem wprowadzenia nowej, unijnej regulacji nie później niż do 1 stycznia 2023 roku. Warto zaznaczyć, że ponad połowa krajów unijnych, działając na własną rękę, wprowadziła albo ogłosiła zamiar wprowadzenia, lokalnych podatków cyfrowych. Regulacje te różnią się jednak nie tylko wysokością stopy podatku czy sposobem jego wyliczania, ale także rodzajem przychodu podlegającego opodatkowaniu. A gdy po drugiej stronie stają firmy o wartości porównywalnej do rocznego budżetu niektórych państw europejskich, warto jest kierować się mottem umieszczonym na Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych - "e pluribus unum". 

Jednolite stanowisko Unii Europejskiej może przebić się tam, gdzie buńczuczne zapowiedzi poszczególnych europejskich stolic traktowane będą jako głos w dyskusji - jedne z 28 głosów. Wydaje się zatem, że działania Komisji w tej mierze (o ile oczywiście nie przyczynią się do zwiększenia obciążeń podatkowych firm już działających i płacących podatki na rynku europejskim), a jedynie ujednolicą status podatkowy firm świadczących usługi cyfrowe i zapewnią równe warunki gry, mogą przyczynić się do zlikwidowania jednej z przyczyn obniżających konkurencyjność firm europejskich.

Raport amerykańskiego Senatu

Konkurencyjność tę warto także przeanalizować pod kątem kontroli koncentracji oraz pod kątem naruszeń zasad ochrony rynku obowiązujących w Unii Europejskiej. Warto tu znowu sięgnąć do rynku telekomunikacyjnego. Otóż na rynku europejskim działa obecnie 47 operatorów mających powyżej 500 tysięcy abonentów. W stanach Zjednoczonych jest ich... 7. Rozdrobnienie rynku europejskiego jest oczywiście wynikiem procesu historycznego budowania a następnie deregulacji państwowych film telekomunikacyjnych w Europie. Od kilkunastu jednak lat, jest także wynikiem nie do końca zrozumiałej i wydaje się dość dogmatycznej polityki Komisji Europejskiej nie dopuszczającej w praktyce (w większości krajów członkowskich) konsolidacji rynku, która doprowadziłaby do spadku liczby operatorów telefonii komórkowej poniżej 4. Skutek? Na światowej liście operatorów, pierwszy operator europejski - Deutsche Telekom jest dopiero na szóstej pozycji z przychodami dwa razy niższymi niż pierwsza w rankingu AT&T. 

Czy ta polityka, definiowania rynków w granicach państw narodowych, przy globalnym charakterze usług cyfrowych jest do utrzymania w dłużej perspektywie czasu? Nie wiadomo. Wydaje się jednak, że brak jest tu głębszej refleksji w tej mierze pomimo, iż dyskusje w tym temacie trwają już od wielu lat. Trzeba jednak przyznać, że restrykcyjne podejście Komisji Europejskiej do zasad ochrony rynku, przejawia się także w braku jakiejkolwiek taryfy ulgowej dla amerykańskich firm spod znaku Big Tech. Wielomilionowe kary i bezpardonowa walka wydana amerykańskim gigantom na tym polu przez ostatnie lata dowodzi, że w Europe podchodzi się do tej kwestii inaczej niż w kraju, w którym prawo antymonopolowe się narodziło. 

Niezmiernie krytyczny (wobec firm Big Tech) raport amerykańskiego Senatu, który opublikowano na jesieni 2020 roku pokazuje, że w tej kwestii, także za oceanem, następuje jednak zmiana podejścia. Kończąc wątek konkurencyjności, warto nadmienić, że propozycje dwóch rozporządzeń ogłoszonych ostatnio przez Komisję Europejską do konsultacji, czyli Digital Services Act oraz Digital Market Act mogą wyposażyć europejskich regulatorów w jeszcze dalej idące niż dotychczas uprawnienia, szczególnie w odniesieniu do platform cyfrowych spełniających rolę tzw. strażników bramy - czyli platform, za pomocą których łączymy się ze światem cyfrowym.

Jak widać chociażby z tej krótkiej analizy, twierdzenie, że regulacje mogą wpłynąć na zmianę konkurencyjności firm europejskich także w pozytywny sposób, nie są zupełnie pozbawione podstaw. Czy jednak wystarczą do osiągnięcia owej wymarzonej "suwerenności technologicznej", który to termin zyskał sobie stałe obywatelstwo w brukselskiej retoryce? Przewaga konkurencyjna firm azjatyckich budowana jest na dość scentralizowanym i etatystycznym modelu podejścia do gospodarki. 

W Stanach Zjednoczonych państwo pełni raczej rolę stymulatora (np. DARPA) i bardzo istotnego klienta, a potęgi takich firm jak Amazon, Facebook czy Google powstawały z ziarna innowacyjnych pomysłów padających na grunt świetnie działającego mechanizmu pozyskiwania finansowania oraz wsparcia merytorycznego i doradczego dostarczanego przez zarządzających funduszami inwestycyjnymi oraz ośrodki akademickie takie jak chociażby Stanford. Czy takim stymulatorem w przypadku Europy (i Polski) mogą być regulacje? Właśnie tej kwestii poświęcona będzie jedna z dyskusji pierwszego dnia 13 Forum Gospodarczego Time z udziałem Macieja Wituckiego - Prezydenta Konfederacji Lewiatan, Andrzeja Malinowskiego Prezydenta Pracodawców RP, Andrzeja Arendarskiego Prezesa Krajowej Izby Gospodarczej oraz Krzysztof Szubert pełnomocnikiem Premiera RP ds. Europejskiej Polityki Cyfrowej.  

Ireneusz Piecuch - Członek Rady Programowej Forum Gospodarczego TIME. Współzałożyciel i Senior Partner Kancelarii Prawnej DGTL

***

13. Forum Gospodarcze TIME "GOSPODARKA EU 2030". Infrastruktura, Przemysł, Finanse, Usługi - plan odbudowy UE

Forum Gospodarcze TIME to największe wydarzenie sektora ICT w rejonie CEE. Jest neutralną platformą dialogu ekspertów, wymiany wiedzy i informacji, wpisaną w kalendarz największych konferencji w Europie. Stanowi miejsce ważnej debaty i konsultacji społecznych przedstawicieli Rządu, Komisji Europejskiej oraz regulatorów z przedsiębiorcami. W tym roku otwieramy konsultacje dot. ram prawnych transformacji cyfrowej gospodarki o obiegu zamkniętym.

Rozmiar rynku Unii Europejskiej daje krajom członkowskim nowe szanse rozwojowe. Jednak skorzystanie z nich wymaga ścisłej współpracy i szybkiej modernizacji ram regulacyjnych. Wspólne działanie pozwoli przyspieszyć przechodzenie od koncepcji do praktycznego wdrożenia zharmonizowanych rozwiązań.

"Biznes potrzebuje jednolitego rynku w obszarze cyberbezpieczeństwa, standardów, ujednolicenia systemu bankowo-finansowego, wspólnych regulacji dot. rynku pracy, prawa budowlanego, telekomunikacyjnego, energetycznego czy też dopasowania prawa ochrony własności intelektualnej do obecnego poziomu rozwoju techniki. To tylko niektóre z wyzwań, z których rozwiązaniem są duże trudności ze względu na różnice w poziomie rozwoju gospodarczego członków UE. Dlatego tak ważny jest dialog, który pozwoli na skuteczniejsze działania niwelujące te różnice oraz umiejętne wykorzystanie funduszy planu odbudowy UE."

Zgodnie z koncepcją nowej wizji gospodarczej UE, Komisja Europejska konsekwentnie przygotowuje i wdraża kompleksowy pakiet rozporządzeń, dyrektyw i decyzji, które zmienią priorytety polityki gospodarczej i reguły prowadzenia działalności gospodarczej. Realizowana jest polityka szybkiej podwójnej transformacji, tzn. transformacji cyfrowej i ekologicznej, której zakładanym skutkiem ma być szybszy wzrost skali działalności przedsiębiorstw cyfrowych UE. Pandemia COVID-19 zmieniła nasze dotychczasowe życie i wywołała ogólnoświatowy kryzys, ale potwierdziła również odporność przemysłu cyfrowego na tego typu ryzyka, co znajduje swój wyraz w przyspieszeniu cyfryzacji całości procesów biznesowych.

Forum Gospodarcze TIME to miejsce definiowania potrzeb przedsiębiorców UE i warunków koniecznych dla rozwoju sieci 5G i przemysłu 4.0. Tematyka Forum została podzielona na cztery nurty tematyczne: infrastrukturalny, przemysłowy, finansowy oraz usługowy.

Tematy poruszone podczas 13. FG TIME:

·  KPO - polityka społeczna i edukacyjna.

·  Ramy prawne gospodarki cyfrowej UE 2030.

·  Polska Gospodarka Cyfrowa w Europie 2030.

·  Regulacje i praktyka w realizacji cyfrowej wizji Europy 4.0.

·  Kierunek regulacji europejskich vs. realia w Polsce.

·  Jak finansować i budować sieci szerokopasmowe.

·  KPO - wsparcie dla MŚP w ramach realizacji polityki integracji rynkowej i konkurencyjności.

·  Kompatybilność transformacji przemysłu 4.0 i energetyki.

·  Gospodarka Wodorowa - szanse i zagrożenia.

·  Finansowanie odbudowy gospodarki po pandemii, w oparciu
o budżet, środki unijne i prywatne.

·  Implementacja Europejskiego Zielonego Ładu.

·  Przyszłość E-commerce.

·  Cyfrowe pieniądze - szansa, rewolucja, czy zagrożenie?

·  Przyszłość Cyfrowego Rynku Medialnego.

·  Suwerenność cyfrowa i cyberbezpieczeństwo.

·  Usługi sieci 5G i AI w gospodarce.

·  Cyfryzacja ochrony zdrowia.

·  Certyfikacja i regulacje w cyberbezpieczeństwie.

Zaproszeni goście: Tadeusz Kościński - Minister Finansów, Ireneusz Zyska - Sekretarz Stanu, MKiŚ, Marek Zagórski - Sekretarz Stanu, KPRM, Anna Goławska, Podsekretarz Stanu, MZ, Roman Tomanek - Podsekretarz Stanu, MRPiT, Sandro D’Elia - DG CNECT, Jakub Boratyński -Head of Unit for Cybersecurity and Digital Privacy DG CNECT, Johen Friedrich - Open Forum Europe, Cecilia Bonefeld-Dahl - CEO Digital Europe, Frederic Pujol - IDATE Digiworld, Oliver Blank - Director European Affairs ZVEI. Wojciech Kamieniecki, Dyrektor, NCBR, Jacek OKO - Prezes UKE, Witold Kołodziejski - Przewodniczący KRRiT. Pełna lista prelegentów dostępna na fgtime.pl

Organizatorzy FGTIME 2021 - Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji, Związek Cyfrowa Polska, Fundacja Digital Poland, Izba Gospodarki Elektronicznej, Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej, Konfederacja Lewiatan, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, Polska Izba Komunikacji Elektronicznej, Fundacja Teraz Polska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika,  Niemieckie Stowarzyszenie Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego ZVEI, Związek Banków Polskich.

Forum Gospodarcze TIME odbędzie się On-line w dniach 8-11 marca 2021 r. Szczegółowe informacje, program, rejestracja - fgtime.pl

Uczestnictwo w Forum jest bezpłatne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy