Reklama

Reklama

​Czarnecki: Cieszę się z "nagłego nawrócenia" Donalda Tuska

Cieszę się z "nagłego nawrócenia" Donalda Tuska, który dotychczas konsekwentnie chciał przymusowego osiedlania uchodźców w krajach członkowskich Unii Europejskiej, w tym także w Polsce - powiedział PAP europoseł Ryszard Czarnecki (PiS), wiceprzewodniczący PE.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział dziennikarzom w środę w Brukseli, że nie widzi przyszłości dla projektu relokacji uchodźców. Jego zdaniem należy szukać porozumienia, które "nie będzie separowało Polski i innych krajów Grupy Wyszehradzkiej od reszty Europy".

Reklama

"Cieszę się z nagłego nawrócenia Donalda Tuska, który dotychczas konsekwentnie chciał przymusowego osiedlania uchodźców w krajach członkowskich Unii Europejskiej, w tym także w Polsce. Przed 1,5 roku poparł propozycje Komisji Europejskiej karania grzywnami krajów członkowskich w wysokości ćwierć miliona euro za każdego nieprzyjętego uchodźcę. Dobrze, że zmienił zdanie. Szkoda tylko, że w momencie, kiedy wszyscy wiedzieli, że upłynął termin, w którym ten projekt mógł zafunkcjonować" - powiedział Ryszard Czarnecki.

Według wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego "alternatywną dla przymusowej relokacji uchodźców będzie dobrowolne ich przyjęcie. Dobrowolne, przynajmniej oficjalnie, bo mogą za tym pójść zakulisowe, kuluarowe naciski polityczne".

"Może to się odbywać na zasadzie: weźcie uchodźców, bo inaczej zabierzemy wam fundusze bądź będziemy was publicznie atakować. To jest forma łagodniejsza, niż była poprzednio - nie szantaż wprost, tylko potencjalny" - stwierdził Ryszard Czarnecki.

Europoseł PiS skomentował także wypowiedzi Donalda Tuska dotyczące Polski. Wczoraj szef RE stwierdził, że nie rozumie postępowania niektórych państw unijnych, w których interesie jest dbanie o zjednoczoną Europę o jednej prędkości. "Mam tu na myśli przede wszystkim moją ojczyznę" - wyjaśnił.

"Z tego co wiem, Donald Tusk wiąże swoją przyszłość z Unią Europejską, a nie z Polską, i uważa, że może sobie pozwolić na atakowanie własnego kraju, co w oczach Polaków stawia go w bardzo złym świetle" - zauważył Czarnecki.

W ubiegłym miesiącu wygasła decyzja o relokacji przez państwa UE uchodźców z Grecji i Włoch. Polska odmówiła, podobnie jak Węgry, przyjmowania uchodźców. KE wszczęła wobec tych dwóch państw oraz Czech, które przyjęły niewielką liczbę uchodźców, procedurę o naruszenie prawa UE. Sprawa nie została jednak jeszcze skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne