Reklama

Reklama

Co dalej z Radosławem Sikorskim?

Doradztwo prywatnym biznesmenom, wykłady na zagranicznych uczelniach lub praca w think tankach to - zdaniem ekspertów od rynku pracy - najpewniejsze miejsca na nowe zajęcie zawodowe dla Radosława Sikorskiego. Były marszałek Sejmu i szef MSZ poinformował w poniedziałek, że nie wystartuje w październikowych wyborach parlamentarnych.

Andrzej Kubisiak z agencji Work Service przekonuje, że politycy mający rozbudowaną sieć kontaktów szybko odnajdują się w biznesie.

- Swoje doświadczenie przekładają na pracę zawodową w prywatnym biznesie, ale też jeżdżą po świecie z wykładami. Dodatkowo są często zapraszani do udziału w międzynarodowych think tankach - wylicza.

Ekspert przypomina, że kilka lat temu Kazimierz Marcinkiewicz po odejściu z funkcji szefa rządu doradzał bankowi inwestycyjnemu w Londynie. Z kolei Michał Kamiński po przegranych wyborach do europarlamentu przez krótki okres pracował jako ekspert izraelskiej firmy zajmującej się gromadzeniem informacji gospodarczych. Po nominacji na sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów musiał zrezygnować z tej pracy.

Reklama

Sam Radosław Sikorski o swojej przyszłości zawodowej milczy. Dziennik "Fakt "miesiąc temu pisał, że polityk PO dołączy do Rady Międzynarodowych Doradców Atlantic Council, czyli jednego z najsłynniejszych i najbardziej wpływowych think tanków - ośrodków zajmujących się doradztwem - na świecie, gdzie zasiadają już między innymi: Jan Kulczyk, Aleksander Kwaśniewski i Zbigniew Brzeziński.

Z kolei dobry kolega Radosława Sikorskiego długoletni szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt obecnie jest doradcą zarządu Koncernu LetterOne kontrolowanego przez miliardera z Rosji Michaiła Fridmana. Doradza też ukraińskiemu prezydentowi Petrowi Poroszence w sprawie reform.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje