Reklama

Reklama

Cimoszewicz w RMF: Państwo jest zagrożone

"Nie miałbym na to wielkiej ochoty, ale nie chcę też mówić kategorycznie 'nie', bo źle się dzieje w naszym kraju. Jestem jednym z tych, którzy uważają, że państwo jest zagrożone” – tak na pytanie o powrót z politycznej emerytury odpowiedział w Rozmowie w samo południe w RMF FM Włodzimierz Cimoszewicz. "W dłuższej perspektywie czasu on przegra" – stwierdził były premier, odnosząc się do słów Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że "bunt środowisk sędziowskich skazany jest na sromotną klęskę".

"Państwo jest zagrożone" - ostrzegł były premier w RMF FM i dodał, że zagrożona jest "nie tylko praworządność, nie tylko demokracja, nie tylko nasze wolności, ale także bezpieczeństwo naszego kraju, który jest coraz bardziej osamotniony. 

Reklama

"(...) Dopóki dopóty politycy nie podejmą działań siłowych, tak długo Sąd Najwyższy będzie funkcjonował i nie ma żadnych wątpliwości prawnych do działania tego sądu" - podkreślał.

Gość RMF FM mówił też o roli prof. Gersdorf w sporze o Sąd Najwyższy. "Wiem, że nie jest politykiem i nie chciałaby uczestniczyć w konfliktach. Nie musi mieć temperamentu bojownika, ale los taki bywa i postawił ją w roli obrońcy ostatniego bastionu praworządności w naszym państwie" - mówił o prezes Sądu Najwyższego nasz gość.

"Kaczyński może mieć rację, mówiąc o klęsce tych, którzy dzisiaj protestują" - tak Cimoszewicz skomentował z kolei słowa prezesa PiS z wywiadu dla "Gazety Polskiej", w którym Kaczyński przewidywał, że akcja wsparcia Małgorzaty Gersdorf będzie "sromotną klęską".  

"Nie mogę być całkowicie pewien wytrwałości i konsekwencji niezbędnych w proteście setek tysięcy obywateli" - mówił i dodał, że "Kaczyński w dłuższej perspektywie oczywiście przegra".

"Wierzy pan w zapowiedzi postawienia prezydenta przed Trybunałem Stanu?" - pytał byłego ministra sprawiedliwości Marcin Zaborski. 

"Gdy chodzi o podstawę prawną, to nie mam wątpliwości, że ona jest. Pan Duda już wielokrotnie łamał konstytucję, czego mu nie wolno robić, na którą przysięgał i której jest dyżurnym obrońcą" - odpowiedział Cimoszewicz. Przytoczył też słowa prof. Marcina Matczaka: "Ma rację, mówiąc, że pan Duda dopuszcza się przestępstw konstytucyjnych. Są wystarczające podstawy, żeby go postawić w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu". 

Podobnie w stanowczym tonie Cimoszewicz wypowiedział się o Jarosławie Kaczyńskim i Zbigniewie Ziobrze: "Powinni byli być postawieni w stan oskarżenia za niecne czyny z lat 2005-2007". Dodał, że to "Platforma Obywatelska ponosi odpowiedzialność za to, że nie zrobiła tego, co było jej obowiązkiem".

Marcin Zaborski przytoczył też wypowiedź Lecha Wałęsy o tym, że jeśli ktoś mu stanie na drodze do protestu, będzie się bronił, przypominając że ma broń i pozwolenie do obrony osobistej. "Myśli pan, że Wałęsa takimi wypowiedziami bardziej pomaga protestującym czy rządowi?" - pytał Marcin Zaborski. 

"Nie będę tego bronił. Chlapnął i tyle. Emocje go ponoszą i coś tam wpisał. Wysłał niedobry sygnał" - skomentował Cimoszewicz. 

Z kolei o słowach ministra spraw wewnętrznych o osobach "niezbornych emocjonalnie i psychopatach" Cimoszewicz powiedział: "Brudziński w tej wypowiedzi jest zwykłym chamem. (... ) Jest smarkaczem w porównaniu z tym gigantem polskiej współczesnej historii".

Marcin Zaborski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy