Reklama

Reklama

Chce założyć "farmę" dla dorosłych autystów. "System ich nie uwzględnił"

- System nie do końca przewidział, co zrobić z dorosłymi dziećmi ze spektrum autyzmu, które nie nabyły umiejętności, by funkcjonować samodzielnie. Moim marzeniem jest założenie "farmy", na której powstanie dom dla dorosłych autystów, którzy nie są samodzielni i nigdy nie będą - mówi Renata Szpilkowska-Lorenc, szefowa Stowarzyszenia "Odzyskać Więzi".

Szacuje się, że w Polsce żyje 68 tys. dorosłych ze spektrum autyzmu. 63 proc. z nich mieszka na stałe z rodzicami. Nie są w stanie znaleźć samodzielnie pracy, domu czy partnera.

Reklama

Dokument zrealizowany przez Kubę Goździewicza przedstawia codzienność podopiecznych Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Autyzmem "Odzyskać Więzi" w Płocku. Powstało ono 16 lat temu. Tylko w 2020 roku z terapii skorzystało 120 dzieci i młodzieży, którzy wkrótce staną się dorośli.

Dramatyczny wzrost

- Życie napisało mi scenariusz. Nie zaplanowałam tego - opowiada Szpilkowska-Lorenc. - Urodziłam syna, u którego w wieku około dwóch lat zdiagnozowano autyzm. (...) Obecnie ma 20 lat, mogę powiedzieć, że wyrósł z mojego stowarzyszenia, z terapii, które tu oferujemy. Potrzebuje zupełnie innego miejsca - wyjaśnia.

Kobieta zaznacza, że diagnozowanie przypadków autyzmu "dramatycznie wzrasta".

- W tej chwili podaje się, że jest to stosunek 1:60 - na 60 zdrowych dzieci jedno ma autyzm. Jest taka hipoteza, że dziecko ma w sobie podatność, ale musi zajść czynnik zewnętrzny jako taki bodziec, wyzwalacz - tłumaczy.

"Farma" dla dorosłych autystów

Według niej dużym problemem jest los dorosłych dzieci ze spektrum autyzmu.

- System nie do końca przewidział, co zrobić z dorosłymi dziećmi, które nie nabyły umiejętności, by funkcjonować samodzielnie. Moim marzeniem jest założenie "farmy", na której powstanie dom dla dorosłych autystów, którzy nie są samodzielni i nigdy nie będą. Aby ich rodzice nie bali się odejść z tego świata, by mieli świadomość, że ich dzieci są zabezpieczone i nikt nie urąga ich godności - mówi Szpilkowska-Lorenc.

Wspomniane przez kobietę miejsce mogłoby powstać pod Płockiem, tuż przy Zalewie Wiślanym. - Wśród szumu drzew można zbudować dom dla dorosłych autystów, w którym będą godnie żyć. Jest tu pięć hektarów ziemi budowlanej - opowiada. 

Jak zawsze kluczową kwestią są fundusze. Stowarzyszenie liczy na pomoc darczyńców.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje