Reklama

Reklama

Chadecja Polska. Piotr Zgorzelski: Trzech polityków PiS dzwoniło do mnie

- Nie będziemy stosować żadnego kłusownictwa politycznego, ale z pewnością nasza oferta będzie zyskiwała duże zainteresowanie, czy będzie to zainteresowanie generowała - powiedział wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL), odnosząc się do projektu Chadecja Polska.

Wicemarszałek pytany o ten projekt podkreślił, że jeszcze nie została nadana mu konkretna nazwa. - Jeśli chodzi o Chadecję to jest to bardziej próba semantycznego ujęcia projektu. Nie przywiązuję się do niego, to równie dobrze może być Nowe Centrum, jak mówi Kazimierz Michał Ujazdowski - zaznaczył.

Natomiast - jak dodał - "bardziej definiujemy swoje miejsce na scenie politycznej w miejscu, które byśmy określali jako centro-prawica konserwatywna".

Według Zgorzelskiego projekt ten wyznaczają wartości, które łączą większość Polaków. - Po pierwsze przywiązanie do wspólnoty, po drugie szacunek dla chrześcijańskiego dziedzictwa naszej kultury i po trzecie rozumny patriotyzm niewykluczający przynależności do UE opartej na trzech filarach: Akropol, Kapitol, Golgota czyli filozofia, prawo, religia - podkreślił Zgorzelski.

Reklama

Oczywiście - jak dodał - "będziemy także rozmawiali na temat oferty programowej". - Przed nami duży event o polityce prorodzinnej i być może w czerwcu, jeszcze przed wakacjami takie wydarzenie się odbędzie - poinformował polityk PSL.

"Nie będziemy stosować kłusownictwa politycznego"

- Chcemy także rozmawiać o stosunku zarówno do spraw gospodarczych, ale także do spraw międzynarodowych. I to są kolejne przestrzenie, gdzie będziemy się organizowali - zaznaczył wicemarszałek Sejmu.

Mówiąc o personaliach, Zgorzelskich podkreślił, że obok byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego "ważnym autorytetem, do którego myśli będą się odnosić" jest profesor Aleksander Hall. - Rozmawiamy z Aleksandrem Hallem, zaangażowany jest Kazimierz Michał Ujazdowski i oczywiście prezes Władysław Kosiniak-Kamysz - dodał.

- Nie będziemy stosować żadnego kłusownictwa politycznego, ale z pewnością nasza oferta będzie zyskiwała duże zainteresowanie, czy będzie to zainteresowanie generowała. Bo już dzwonią różni ludzie, nie tylko parlamentarzyści, ale także samorządowcy, aktywiści czy społecznicy lokalni. Dostaję bardzo dużo SMS-ów, że projekt Chadecji Polskiej, czy Nowego Centrum, to jest to, o czym warto rozmawiać - oświadczył poseł PSL.

Na pytanie, na czym ten projekt będzie konkretnie polegał, Zgorzelski odparł, że z pewnością nie idzie on w kierunku utworzenia jakiejś partii politycznej. - Może to być bardziej ruch społeczno-polityczny, formuła forum łączącego partie, organizacje społeczne, ale także osoby fizyczne, którym bliskie są te same wartości. Na pewno nie będzie to partia - zapewnił wicemarszałek.

Zainteresowanie parlamentarzystów PiS

2 maja w Dniu Flagi parlamentarzyści KO i UED-PSL oraz były prezydent Bronisław Komorowski złożyli wspólnie wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Wieniec ten złożyli z Komorowskim prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) i Kazimierz Michał Ujazdowski (KO). W uroczystości wzięli także udział posłowie Czesław Mroczek i Ireneusz Raś z KO, senator Michał Kamiński i poseł Jacek Protasiewicz z PSL.

Na pytanie, czy posłowie KO, którzy składali wówczas z PSL i Komorowskim kwiaty, też biorą udział w tym projekcie, Zgorzelski odparł: - I oni i nie tylko oni, ale to wszystko przed nami.

- Nie ma tutaj nic na siłę - dodał.

Dopytywany, czy jacyś polityki PiS są zainteresowani Chadecją Polską, wicemarszałek Sejmu powiedział, że trzech polityków z PiS, którzy widzieli to wydarzenie z okazji Dnia Flagi, zadzwoniło do niego. - Czyli dwóch posłów i jeden senator interesują się tym tematem - podkreślił Zgorzelski.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje