Reklama

Reklama

Campus Polska Przyszłości. Sławomir Nitras: Katolików należy opiłować z pewnych przywilejów

Katolicy będą w Polsce mniejszością - tak uważa poseł Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras. Swoimi przemyśleniami podzielił się z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości, czyli imprezy pod patronatem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Jego zdaniem, katolików należy "opiłować" z niektórych przywilejów. Słowa polityka komentują jego rywale z Prawa i Sprawiedliwości. Jednym z nich jest Jan Mosiński, poseł partii rządzącej, dla którego Sławomir Nitras jest "wyjątkowo podłym antyklerykałem".

W Olsztynie trwa Campus Polska Przyszłości, organizowany przez Rafała Trzaskowskiego i jego współpracowników. Jego uczestnicy biorą udział w różnych debatach, m.in. z politykami PO. Gośćmi jednego z sobotnich spotkań byli marszałek Senatu Tomasz Grodzki oraz poseł PO Sławomir Nitras.

Grodzki na Campusie mówił o sposobach na uzdrowienie systemu ochrony zdrowia. Zasugerował, że Polska powinna wziąć przykład z Danii, która - po przeprowadzeniu ankiety społecznej - radykalnie zmniejszyła liczbę szpitali. - Odbiło się to bardzo korzystnie na jakości usług medycznych w tym kraju - ocenił marszałek Senatu. Więcej na ten temat piszemy tutaj.

Sławomir Nitras: Katolicy staną się mniejszością, muszą nauczyć się z tym żyć

Reklama

Z kolei Nitras fragment swojego wystąpienia poświęcił katolicyzmowi w Polsce. Stwierdził, że "za naszego życia, może nawet w tym pokoleniu" katolicy staną się "realną mniejszością". Polityk wyjaśnił, że jednocześnie inna religia nie stanie się przodującą.

- I (katolicy) muszą nauczyć się z tym żyć. Wtedy to (katolicka mniejszość - red.) chyba będzie w ramach realnej społecznej proporcji - uznał Sławomir Nitras.

Jego zdaniem taka przemiana nie powinna stać się gwałtownie, lecz "racjonalnie". - Nie na zasadzie zemsty, ale na zasadzie, (że jest to) uczciwa kara za to, co się stało. Musimy was (katolików - red.) opiłować z pewnych przywilejów, dlatego, ze jeśli nie (zrobimy tego - red.), to znowu podniesiecie głowę, jeśli cokolwiek się zmieni. Tak uważam - powiedział poseł KO.

Komentarze po słowach Nitrasa. "Pozostaje się za niego modlić"

Wypowiedź Nitrasa jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych, zwłaszcza przez polityków PiS i ich sprzymierzeńców. Przykładowo europoseł Joachim Brudziński stwierdził: "Nitras zapowiada 'piłowanie' katolików w Polsce. Łaskawie nazywa to sprawiedliwości a nie zemstą. No cóż pozostaje nam się tylko za niego modlić, bo w tym 'szczególnym' wypadku już tylko modlitwa i cud mogą pomóc".

Natomiast Marek Pęk, senator PiS, odniósł się do wypowiedzi Tomasza Grodzkiego. "'To Sławek Nitras jest winien, że ja siedzę na tym miejscu, bo on mnie wciągnął przed laty, żebym został radnym w Szczecinie'. Tak wiele wyjaśnia..." - napisał.

"Był już taki, co twierdził że religia to opium dla ludu. Nitras idzie dalej, chce opiłować katolików z przywilejów. Chce nam odebrać Boga. Na szczęście ten szaleniec nie jest w stanie tego dokonać" - stwierdził Jan Mosiński, poseł PiS. W innym wpisie nazwał Nitrasa "wyjątkowo podłym antyklerykałem". 

Polityk KO na Campusie Polska Przyszłości ocenił również, że być może "przyjazny" rozdział Kościoła od państwa nie jest dzisiaj możliwy. - Bo coś się stało. Mam takie poczucie, że w ostatnich 6-7 latach Kościół wypowiedział trochę posłuszeństwo temu państwu, złamał pewien standard, który w państwie obowiązuje - mówił.

Następnie Nitras pytał zgromadzonych, czy taki rozdział jest w ogóle potrzebny. - A może potrzebna jest jakaś kara za to zachowanie? Na przykład, czy powinniśmy utrzymać religię w szkołach? - zastanawiał się.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne