Reklama

Reklama

Burzliwe posiedzenie komisji sprawiedliwości. "To kryminał"

We wtorek podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył raport ze swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w 2018 roku. RPO zaatakowała Krystyna Pawłowicz, nazywając go "elementem politycznej opozycji" oraz "wyjątkowym szkodnikiem". Bodnar nie miał szansy odnieść się do tych zarzutów, ani udzielić odpowiedzi na zadane przez posłów pytania. Stanisław Piotrowicz, wbrew protestom opozycji, zamknął posiedzenie. "To kryminał" - komentowali posłowie PO-KO.

Adam Bodnar wymienił 15 najważniejszych problemów z zakresu wolności i praw obywatelskich wymagających - jego zdaniem - pilnego rozwiązania.

W ocenie RPO w Polsce wciąż aktualny jest problem wykluczenia społecznego. "Nie daje mi spokoju to, że mamy całe grupy, które mogą być wykluczane i poniżane. Chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, imigrantów, kobiety, działaczy organizacji pozarządowych" - zaznaczył rzecznik. Przypomniał przy tym, że konstytucja gwarantuje wszystkim równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji. "Jednakże czasami pojawiają się próby wykluczania niektórych osób poza nawias społeczny, tak jakby nie zasługiwały na opiekę Rzeczpospolitej" - wskazał.

Reklama

"Brakuje także w Polsce systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności. Potrzebna jest lepsza koordynacja działań państwa, większa determinacja. Bardzo ważna jest także zmiana mentalna w postrzeganiu osób dotkniętych kryzysem bezdomności" - zaznaczył Bodnar.

Do najważniejszych kwestii wciąż wymagających rozwiązania RPO zaliczył też sytuację osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. "Mamy wiele do zrobienia, jeśli chodzi o reformę systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności" - podkreślił.

"Wciąż konieczne jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia. Wciąż niewykonany jest też wyrok Trybunału w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami" - wskazał Bodnar.

W ocenie rzecznika należy rozwiązać też problem stosowania przemocy na posterunkach policji. W tym kontekście wskazał on na potrzebę zmian systemowych. "W szczególności potrzebne jest zagwarantowanie rzeczywistego dostępu do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu" - zaznaczył Bodnar. Dodał, że konieczne jest też wprowadzenie obowiązku nagrywania interwencji w całym kraju.

Pawłowicz: Jeździ pan po świecie, oskarża Polskę i Polaków

W dyskusji nad sprawozdaniem głos zabrała Krystyna Pawłowicz (PiS). Podczas swojego wystąpienia zarzuciła zarówno opozycji jak i RPO, że nie akceptują wyników demokratycznych wyborów w Polsce. "Żyjecie sobie w jakiejś fantazji, nienawiści. Wytwarzacie w sobie nienawiść do własnego państwa i właściwie znajdujecie sobie takiego reprezentanta w postaci pana rzecznika, który również nie akceptuje rzeczywistości po wyborach 2015 roku" - mówiła Pawłowicz.

Dodała, że RPO jest "elementem politycznej opozycji, części lewacko-lewicowej".

"W swoich działaniach RPO absolutnie wykracza poza swoje ustawowe kompetencje. Jest rzecznikiem tylko części społeczeństwa, mniejszości, która przegrała wybory. Nigdy nie wstawiał się rzeczywiście za osobami krzywdzonymi. Zawsze stosuje kryterium lewacko-obyczajowe" - oceniła Pawłowicz.

Poseł dodała, że "podmiotami, którymi RPO się interesuje, są albo osoby, które są chore seksualnie, albo są to osoby, które protestują przeciwko władzy i słusznie są pociągane do odpowiedzialności i zatrzymywane przez policję".

"Wykorzystuje pan do ataków na Polskę, na interesy państwa polskiego nie tylko wewnątrz, również za granicą, o udział w holokauście oskarża pan Polaków bardzo gorliwie i w mediach, zwłaszcza niemieckich, kompletnie bez wyczucia politycznego" - mówiła Pawłowicz do RPO.

Dodała, że Adam Bodnar prowadzi działalność, która "niszczy funkcjonowanie wymiary sprawiedliwości" oraz wycofuje skargi z Trybunału Konstytucyjnego, "w sposób skandaliczny obrażając legalnie wybranych sędziów".

"Jest pan wyjątkowym szkodnikiem" - mówiła Pawłowicz, dodając, że będzie przeciwko przyjęciu przez komisję informacji "o działalności antypolskiego rzecznika".

"To jest szkalowanie, to kryminał"

Podczas tego wystąpienia poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz kilkukrotnie domagała się interwencji przewodniczącego komisji Stanisława Piotrowicza, zwracając uwagę na łamanie prawa.

"Pana obowiązuje art. 7 konstytucji, na tej komisji dochodzi do łamania prawa. To jest szkalowanie konstytucyjnego organu państwa. To jest łamanie przepisów karnych; to kryminał" - mówiła Gasiuk-Pihowicz. Uwagę przewodniczącemu komisji zwracali też inni posłowie opozycji.

Adam Bodnar odniósł się do wypowiedzi Pawłowicz w rozmowie z PAP. "Jeżeli ktoś się tytułuje doktorem habilitowanym i zwraca się do osoby, która ma taki sam tytuł naukowy, to powinna używać słów i argumentów, które są właściwe dyskursowi naukowemu. Tym bardziej, że szanuję Krystynę Pawłowicz za dzieła naukowe" - zaznaczył rzecznik.

Z kolei Arkadiusz Myrcha (PO-KO) wyraził zadowolenie, że poseł Pawłowicz podjęła decyzję o odejściu z polityki. "Za jedno można tylko panią pochwalić, za podjęcie decyzji o odejściu z polityki. Tylko parę lat za późno" - powiedział Myrcha.

Bodnar: Tak wygląda polski parlamentaryzm w 2019 r.

"Wieczorem posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP. Sporo pytań i komentarzy ze strony m.in. od Kamili Gasiuk-Pihowicz, Michała Szczerby, Arkadiusza Myrchy, Marcina Święcickiego, Jerzego Jachnika czy Janusza Sanockiego. Jedno długie oświadczenie na mój temat autorstwa Krystyny Pawłowicz. Przez grzeczność nie skomentuję treści. A następnie zakończenie posiedzenia Komisji przez przewodniczącego Stanisława Piotrowicza. Bez jakiejkolwiek możliwości udzielenia odpowiedzi na pytania. Kolejny smutny precedens" - napisał po wtorkowym posiedzeniu na Facebooku Adam Bodnar.

W jego opinii, taki sposób prowadzenia obrad to przykład lekceważenia obywateli. "Bo to w ich imieniu upominam się o przestrzeganie praw i wolności, a parlamentarzyści mają prawo poznać moje opinie i obserwacje" - podkreślił RPO.

"Po powrocie do domu dowiedziałem się, że sesja Sejmu ma być skrócona z trzech do jednego dnia. Sprawozdanie z działalności mam przedstawiać w środę o 23. Tak wygląda polski parlamentaryzm w 2019 roku" - skwitował. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne