Reklama

Reklama

​Bronisław Komorowski o zaginionych obrazach z Kancelarii Prezydenta

Stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo ws. kradzieży z Kancelarii Prezydenta RP obrazu "Gęsiarka", innego obrazu, rzeźby oraz miniwieży stereo - poinformował w piątek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak. Sprawę zaginięcia przedmiotów skomentował Bronisław Komorowski.

"Stare zjawisko: czy on ukradł zegarek, czy jemu ukradli zegarek, to jest wplątany w aferę. Dla niektórych środowisk to jest ulubiona metoda działalności politycznej. Słyszałem dzisiaj informację, że zlokalizowano gdzieś obraz, który zniknął z Kancelarii Prezydenta. Myślę, że to można interpretować, że to ktoś ukradł Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego ten obraz. Powinien być ścigany i napiętnowany. Mam nadzieję, że to powstrzyma przed pokusą myślenia i mówienia: ukradł, wyniósł, zginęło - na pewno jest wplątany" - powiedział były prezydent.

Reklama

W końcu września Kancelaria Prezydenta RP zawiadomiła prokuraturę, że w okresie prezydentury Bronisława Komorowskiego zaginęły dwa obrazy olejne: "Gęsiarka" Romana Kochanowskiego i "Bydło na pastwisku" nieustalonego malarza, rzeźba rycerza na podstawie marmurowej oraz miniwieża stereo produkcji japońskiej.

Braki stwierdzono na podstawie spisu inwentaryzacyjnego z kwietniu 2014 r.

We wrześniu szefowa biura prasowego prezydenta Andrzeja Dudy, Katarzyna Adamiak-Sroczyńska, mówiła, że o zgłoszeniu sprawy prokuraturze zdecydowano w związku z informacjami, że na portalu aukcyjnym pojawił się obraz, który przypomina brakujący w zasobach kancelarii obraz "Gęsiarka".



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama