Reklama

Reklama

Brak posłów podczas ważnego głosowania. Borys Budka reaguje na sugestie Grzegorza Schetyny

"Nie poradził sobie z odpowiedzialnością" - tak o szefie klubu KO w Sejmie Borysie Budce wypowiedział się Grzegorz Schetyna. "Nie komentuję spraw wewnętrznych za pośrednictwem mediów" - odparł Budka. Chodzi o poranne głosowanie, które okazało się kompromitacją opozycji.

Sejm zajął się w czwartek projektem PiS zmian w Prawie o ustroju sądów powszechnych i ustawie o Sądzie Najwyższym. Rano tego dnia, gdy Sejm decydował o włączeniu budzącego kontrowersje projektu PiS do porządku obrad, udziału w głosowaniu nie wzięło udziału 32 posłów opozycji, w tym 11 z Koalicji Obywatelskiej. Posłowie KO zostali ukarani przez władze klubu karą pieniężną 1000 złotych.

Reklama

Lider PO Grzegorz Schetyna wieczorem w Polsat News przeprosił za zachowanie opozycji. "Opozycja zawiodła, przepraszam we własnym imieniu i nas wszystkich" - powiedział. Wyraził przy tym pogląd, że osobą współodpowiedzialną za to, że część jego kolegów nie głosowała w sprawie projektu PiS, jest szef klubu Koalicji Obywatelskiej. "Młodzi szefowie klubów parlamentarnych jak Borys Budka, czy Krzysztof Gawkowski, ale też Władysław Kosiniak-Kamysz nie poradzili sobie z odpowiedzialnością" - ocenił Schetyna.

"Moje doświadczenie polityczne podpowiada mi, żeby spraw wewnętrznych nie komentować za pośrednictwem mediów" - powiedział Borys Budka, poproszony o komentarz do słów lidera PO.

Budka w styczniu przyszłego roku zamierza ubiegać się o przywództwo w Platformie. Grzegorz Schetyna nie ogłosił jeszcze czy będzie ubiegał się o reelekcję; ma to zrobić w styczniu.

O fotel szefa partii chcą walczyć też: posłanka Joanna Mucha i senator Bogdan Zdrojewski. Startu nie wyklucza też europoseł Bartosz Arłukowicz. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje