Reklama

Reklama

Borys Budka: Widzę Marcina Kierwińskiego jako kandydata na sekretarza generalnego PO

Od samego początku mówiłem, że widzę Marcina Kierwińskiego, jako kandydata na sekretarza generalnego PO - powiedział we wtorek nowy szef Platformy Borys Budka. Jak dodał, cieszyłby się, gdyby Izabela Leszczyna została szefową klubu parlamentarnego KO.

Budka pytany we wtorek w Radiu Zet m.in. o kształt zarządu ugrupowania, którym pokieruje, powiedział, że Platforma potrzebuje bardzo skutecznego zarządzania strukturami. "Tu jest bardzo wiele do zrobienia" - ocenił.

"Marcin Kierwiński jest brany przeze mnie bardzo poważnie pod uwagę, bo widziałem jak skutecznie zarządza strukturami w Warszawie, jak jest to sprawnie robione i jak później wygrywa wybory. Od samego początku w sposób czytelny mówiłem, że widzę go jako kandydata na sekretarza generalnego (partii)" - zaznaczył.

Budka pytany był też o przyszłość Grzegorza Schetyny i czy może on liczyć na miejsce w zarządzie ugrupowania. Budka powiedział, że odbędą się rozmowy na temat formuły tej współpracy. Dodał, że chce wykorzystać wiedzę i doświadczanie Schetyny. Dopytywany o prawdopodobną funkcję dla Schetyny, powiedział: "Każde miejsce, które będzie gwarantowało dobrą współprace jest (dla Grzegorza Schetyny - PAP) możliwe."

Reklama

Nowy szef PO powiedział również, że cieszyłby się, gdyby Izabela Leszczyna została szefową klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.

Budka mówił też o miejscu w PO dla jego kontrkandydata w wyborach na szefa PO, Bogdana Zdrojewskiego. "Chciałbym (...), aby Platforma powróciła do dobrej wewnętrznej debaty i z pewnością Bogdan Zdrojewski będzie w tych sprawach miał bardzo mocny głos" - zaznaczył.

Budka poinformował także, że kandydatura Bartosza Arłukowicza na szefa sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jest bardzo prawdopodobna.

Według nieoficjalnych wyników sobotnich wyborów na przewodniczącego PO, Borys Budka zdobył 78,77 proc. głosów. Udział w wyborach wzięło 76,4 proc. uprawnionych osób. Oficjalne wyniki będą znane najprawdopodobniej w środę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy