Reklama

Reklama

Borys Budka podczas Rady Krajowej PO: Musimy wrócić do tej dobrej praktyki

"Musimy wrócić do dobrej praktyki PO, w której rozmawialiśmy i współpracowaliśmy ze sobą" - mówił nowy szef PO Borys Budka w sobotę na posiedzeniu Rady Krajowej PO. Zapowiedział, że kolejna Rada Krajowa PO będzie "miejscem dyskusji, w którym każdy będzie mógł powiedzieć, jak widzi PO".

W sobotę w Warszawie zebrała się Rada Krajowa PO na pierwszym posiedzeniu po wyborze Borysa Budki na nowego przewodniczącego partii.

"Wrócimy do tych dobrych praktyk"

Reklama

"Obiecałem w kampanii wewnętrznej coś bardzo ważnego i dzisiaj chciałem to bardzo mocno podkreślić. Dla nas wszystkich wspólnota jest wartością. Ludzie PO, KO, to ludzie doświadczeni, to ludzie kompetentni, to ludzie, z których potencjału musimy wszyscy korzystać. Musimy wrócić do tej dobrej praktyki PO, w której rozmawialiśmy ze sobą i współpracowaliśmy ze sobą" - przekonywał Budka.

"Dlatego tak bardzo cenię wasze wszystkie uwagi dotyczące tego, jak poprawić komunikację wewnętrzną, jak zbudować dobre relacje, jak przede wszystkim sprawić, byśmy czuli, że to są nasze wspólne decyzje i nasz wspólny program" - dodał szef PO.

Zapowiedział także, że kolejna Rada Krajowa PO, to będzie "miejsce dyskusji, to będzie miejsce, w którym każdy będzie mógł powiedzieć, jak widzi PO, jak widzi przyszłość, jak widzi to, na czym wszystkim im najbardziej zależy, czyli jak widzi Polskę".

"Wrócimy do tych dobrych praktyk Platformy Obywatelskiej - wewnętrznej rozmowy i uzyskamy efekt synergii, obiecuję to wam" - zadeklarował Budka.

Wizja Polski

"Powiem wam, że od początku wierzyłem, że wygram te wybory (na szefa PO - red.). Ale wierzyłem w to od pierwszego dnia dlatego, że byliście ze mną" - mówił podczas Rady Krajowej PO.

Jak mówił, zmiany dały Platformie Obywatelskiej nową energię. "Zmiany zaczynają się od małych rzeczy. Zmiany zaczynają się od nas samych, ale te drobne zmiany, jestem przekonany, mogą pokazać tę wielką zmianę w Polsce i ta zmiana w Polsce rozpocznie się już w maju" - podkreślił polityk PO. "Tak, jak wygraliśmy wspólnie wybory w PO, tak wspólnie wygramy wybory w maju, by później wygrać kolejny maraton wyborczy" - przekonywał. "I ja wam to obiecuję" - zadeklarował.

Budka mówił także o tym, jaka powinna być Polska. "Polska naszych nadziei, Polska naszych marzeń, Polska, w której bez nienawiści będziemy mogli spierać się z naszymi oponentami, (...) Polska, w której nikt nie będzie czuł się wykluczony" - wyliczał.

"Dziś, w tym miejscu chcę jasno powiedzieć, że PO, KO, daje Polakom nadzieję na dobre państwo, na państwo skuteczne, na państwo, w którym nikt nie boi się odpowiedzialności, bo wie, że osoby kompetentne, osoby uczciwe, osoby, które są prawdziwymi patriotami, nie boją się niezależnej kontroli sądowej, nie boją się niezależnych instytucji" - powiedział Budka.

"Prosimy tych wszystkich, którzy choć raz oddali głos na PO, KO, aby do nas dołączyli, aby dołączyli do tego wielkiego testu i sprawdzianu, który będzie w maju" - apelował szef PO.

"To nie był pusty gest"

W swoim przemówieniu Borys Budka nawiązał m.in. do majowych wyborów prezydenckich. "Chcę, żeby z tego miejsca było też jasne przesłanie dla tych wszystkich, którzy dziś zastanawiają się, o czym będę wybory majowe - czy będziemy wybierać tylko osobę, czy będziemy wybierać coś więcej" - powiedział szef Platformy.

Jak ocenił, dziś symbolem tego, co może stać się w maju, jest piątkowy gest prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie Macieja Nawackiego, który podarł przygotowaną przez sędziów tego sądu uchwałę w obronie swego kolegi Pawła Juszczyszyna.

"Tym gestem był wczorajszy gest podarcia na oczach opinii publicznej i sędziów Sądu Okręgowego dokumentu, uchwały. To nie był pusty gest - to było coś więcej. To było pokazanie stosunku tej władzy do polskiej konstytucji, do woli suwerena, który uchwalił i przyjął w drodze referendum ustawę zasadniczą" - uznał Budka.

Przestrzegał, że w maju może stać się dokładnie to samo z traktatami UE. "I z tego miejsca bardzo was proszę: nie pozwólmy na to, żeby ta władza, wbrew suwerenowi, potargała traktaty europejskie, bo powrotu nie będzie" - powiedział szef PO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje