Reklama

Reklama

Borys Budka o zmianach w rządzie: Osobista porażka Morawieckiego, tryumf Ziobry

- Zmiany w rządzie to osobista porażka premiera Mateusza Morawieckiego, który musiał zaprosić do rządu Jarosława Kaczyńskiego, bo nie radził sobie ze Zbigniewem Ziobrą - skomentował zmiany w rządzie lider PO Borys Budka. Jego zdaniem rekonstrukcja to zarazem wielki tryumf Ziobry.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w środę (30 września) o zmianach w rządzie. Zapowiedział, że prezes PiS Jarosław Kaczyński obejmie funkcję wicepremiera. Do rządu wraca też prezes Porozumienia Jarosław Gowin, któremu podlegać będzie ministerstwo rozwoju, pracy i technologii.

Reklama

Liczba ministerstw zmniejszyła się z 20 do 14. Część resortów została zlikwidowana, a zakres ich kompetencji został podzielony na nowe lub istniejące resorty. 

Nowymi ministrami zostali Przemysław Czarnek i Grzegorz Puda. Więcej o zmianach w rządzie TUTAJ

"Ziobrze jeszcze długo nie będzie nic grozić"

"Wiele hałasu, a zero efektu" - tymi słowami zmiany w rządzie skomentował lider PO Borys Budka.

"Smutne, że rząd nie jest odpowiedzią na realne wyzwania, które stoją przed Polską, tylko jest wewnętrzną rozgrywką w obozie Zjednoczonej Prawicy" - dodał. A do tej rozgrywki dochodzi, gdy "Polacy żyją walką z epidemią, kryzysem gospodarczym, problemami w oświacie, służbie zdrowia".

"Nie widzę tu żadnego przełomu, żadnego nowego otwarcia, uważam, że to wielka osobista porażka premiera Morawieckiego, kiedy musi prosić prezesa Jarosława Kaczyńskiego, żeby wszedł do rządu, bo nie radzi sobie ze swoimi ministrami" - zaznaczył Budka.

Zwrócił uwagę, że "koalicja, która jeszcze niedawno nie istniała, ma się bardzo dobrze, do niedawna wróg numer jeden premiera Morawieckiego, Zbigniew Ziobro nadal będzie ministrem sprawiedliwości".

To "wielki tryumf Zbigniewa Ziobry". "Jeszcze niedawno miał być wyrzucany z rządu, a nadal się w nim będzie znajdował. Myślę, że te szafy w prokuraturze generalnej są na tyle bogate, że Ziobrze jeszcze długo nie będzie nic grozić" - podkreślał.

Kaczyński w rządzie. Lider PO zadowolony

Budka zaznaczył, że ten rząd oznacza też "bardzo zły kurs, kolizyjny z UE". Przypomina, że równolegle do zmian w rządzie pojawił się raport Komisji Europejskiej, który "w druzgocący sposób wypowiada się o rządach Zbigniewa Ziobry".

W opinii lidera PO formalnie nie ma znaczenie, czy Jarosław Kaczyński jest w rządzie, czy nie, bo wszyscy mieli i tak świadomość, że on jest faktycznym premierem. "Mnie może jedno cieszyć, że wreszcie Jarosław Kaczyński znalazł się w rządzie, a więc będzie możliwe pociągnięcie go do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, jeżeli nadal będzie niszczył wymiar sprawiedliwości" - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje