Reklama

Reklama

Borys Budka o słowach Tomasza Grodzkiego: Nie wiedział, jaka jest ostateczna decyzja

- Wczorajszy dysonans w komunikacji z marszałkiem Grodzkim wynikał z pewnego skrótu myślowego - wyjaśnił w "Graffiti" na antenie Polsat News lider PO Borys Budka, odnosząc się do wtorkowej wypowiedzi marszałka Senatu dotyczącej wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry.

- Składanie teraz wniosku o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry sprawiałoby wrażenie, że tylko jeden minister jest zły, a zły jest cały rząd - stwierdził we wtorek (22 września) marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Ponadto - jak zaznaczył - Ziobro sprzeciwił się jednak projektowi tzw. ustawy bezkarnościowej.

Reklama

Chwilę później Borys Budka zapowiedział, że Koalicja Obywatelska zdecydowała się złożyć wniosek o odwołanie Zbigniewa Ziobry z funkcji ministra sprawiedliwości.

Wyjaśnił, że jego ugrupowanie chce sprawdzić, czy Kaczyński i Morawiecki "będą bronić jak niepodległości" człowieka, którego chcieli odwołać.

"Dysonans w komunikacji z marszałkiem Grodzkim"

Prowadzący środowe "Graffiti" Piotr Witwicki zapytał Budkę o tę nieścisłość w komunikacji.

- Wczorajszy dysonans w komunikacji z marszałkiem Grodzkim wynikał z pewnego skrótu myślowego. On zabrał głos wcześniej, nie wiedział, jaka jest ostateczna decyzja, ale jest jasne, że będziemy składać wnioski dotyczące poszczególnych ministrów - powiedział przewodniczący PO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne