Reklama

Reklama

Borys Budka dla "SE": Przywództwo Schetyny nie jest zagrożone

Były minister sprawiedliwości Borys Budka w rozmowie z "Super Expressem" komentuje sytuację wewnętrzną w Platformie Obywatelskiej i czwartkowe spotkanie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Przekonuje, że pozycja i przywództwo Grzegorza Schetyny nie jest zagrożone. Podkreśla też, że "wolą Jarosława Kaczyńskiego temat TK w ciągu jednego dnia może być zamknięty". Dodaje, że "byłby pierwszy, który by mu za to podziękował".

- Jarosław Kaczyński chciał ocieplić swój wizerunek po swoich ostatnich wypowiedziach. W PiS zorientowali się, że to, co mówi i robi, przynosi Polsce więcej szkód niż pożytku, więc zdecydowali się na spotkanie i rozmowy z opozycją. Tyle że nic to nie znaczy. Żadnego przełomu nie ma - przekonuje w rozmowie z "SE" Borys Budka.

Reklama

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości, spotkanie u marszałka Sejmu posłużyło PiS jedynie do tego, by "prezydent Duda mógł powiedzieć Barackowi Obamie, iż w Polsce trwa dialog z opozycją".

Wizja PO

Zapytany o to, dlaczego PO nie tworzy własnego programu i wizji, przekonuje, że partia ma "jasny kalendarz działań". Według zapowiedzi Budki, we wrześniu odbędzie się kongres programowy, na którym zostaną określone priorytety partii.

- W tej chwili PiS swoimi działaniami jest na tyle ofensywne, że nie ma miejsca dla opozycji na konstrukcyjne działania - tłumaczy Budka.

Bunt wewnątrz partii?

Były minister sprawiedliwości komentuje również ostatnie doniesienia "o buntach na pokładzie" PO i groźbie rozłamu partii.

- Platforma jest partią pluralistyczną, gdzie każdy może się wypowiedzieć. Nie ma u nas prezesa, którego każdy musi posłusznie słuchać - mówi Budka w rozmowie z "SE". - Zdarzają się głosy odmienne, ale zawsze toczy się rzetelna dyskusja - przekonuje.

- Jeśli (...) komuś się nie podoba, że mamy takiego, a nie innego szefa lub chciałby częściej bywać w mediach, to znaczy, że nie zależy mu na sukcesie partii, ale wyłącznie na sukcesie osobistym - dodaje Budka. - Nie widzę, żeby coś jego (Grzegorza Schetyny - przyp. red.) przywództwu mogło zagrażać - kwituje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy