Reklama

Reklama

Bój o Sąd Najwyższy. Manifestacja przed budynkiem SN

Zgodnie z zapowiedzią, kwadrans po godz. 8, do pracy przyszła I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która nie godzi się na przejście w stan spoczynku. Zgromadzeni witali ją okrzykami "sędziowie są nieusuwalni" oraz "konstytucja, konstytucja". Następnie protestujący przeszli przed Pałac Prezydencki.

W środę rano przed budynkiem SN zgromadziło się kilkaset osób. Uczestnicy trzymają flagi Polski i UE, tabliczki z napisem "Konstytucja" oraz transparenty m.in. "Łapy precz od Sądu Najwyższego". Przed wejściem do budynku Obywatele RP rozłożyli duży transparent z napisem "Zostańcie". Demonstranci krzyczą hasła: "Konstytucja" i "Wolne Sądy". 

- Dziękuję, że jesteście tutaj. Cieszę się, że mogę z wami być - powitał tłum prof. Adam Strzembosz.

Wczoraj Andrzej Duda poinformował w Pałacu Prezydenckim I prezes Sądu Najwyższego o tym, że w związku z nowelizacją ustawy o SN, przechodzi ona z mocy prawa w stan spoczynku. Prezydent powierzył pełnienie obowiązków I Prezesa SN sędziemu Józefowi Iwulskiemu. Z kolei tuż przed spotkaniem w Pałacu Małgorzata Gersdorf wyznaczyła sędziego Iwulskiego na pełniącego obowiązki I Prezesa SN pod jej nieobecność. Gersdorf utrzymuje, że pozostaje na stanowisku do 2020 r. Zapowiedziała, że w środę pojawi się w pracy, a potem uda się na urlop.

Reklama

Gersdorf punktualna

Gersdorf pojawiła się w pracy punktualnie o godz. 8:15. Weszła do budynku Sądu Najwyższego, by po chwili wyjść do zgromadzonych i powiedzieć do nich kilka słów. Powołała się na akt z 2007 roku, pod którym podpisał się m.in. Jarosław Kaczyński.

- Mam nadzieję, że ład prawny w Polsce zostanie przywrócony. Proszę czytać preambułę, która jest piękna. Normy, cele i wartości są stałe i jednolite, natomiast ludzie się zmieniają - powiedziała.

Tłum odśpiewał hymn Polski.

Kolejny punkt: Pałac Prezydencki

Jak przekazała PAP Komenda Stołeczna Policji, w kulminacyjnym momencie środowej demonstracji przed gmachem Sądu Najwyższego w Warszawie uczestniczyło około 1,5 tys. osób.

Tłum, który zgromadził się rano przed budynkiem Sądu Najwyższego przeszedł ulicami Warszawy przed Pałac Prezydencki, gdzie odbywa się kolejna cześć protestu.

Część sędziów przechodzi w stan spoczynku

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym sędziowie ci od środy według ustawy przestają pełnić swe funkcje. Mogą oni dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

We wtorek w SN było 73 sędziów, spośród których 27 ukończyło 65. rok życia. Z kolei spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło dziewięciu sędziów. Natomiast w siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia.

Z kolei 11 sędziów nie złożyło takich oświadczeń. Nie złożyła go m.in. I prezes SN Małgorzata Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia. Informowała ona wcześniej, że "nie złożyła i nie złoży" wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN. "Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą, to w ogóle nie wchodzi w grę" - mówiła Gersdorf.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama