Reklama

Reklama

Bliźnięta syjamskie wybudzone po operacji

Bliźnięta syjamskie, rozdzielone w czwartek w Warszawie, czują się dobrze. Docent Bogumiła Wołoszczuk- Gębicka, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii szpitala dziecięcego przy ulicy Litewskiej, powiedziała, że dzieci zostały już wybudzone ze śpiączki, są wydolne oddechowo i przebywają w inkubatorach. Ich serca i płuca pracują prawidłowo. Powoli są karmione mlekiem matki.

Na specjalnej konferencji prasowej kierownik Oddziału Klinicznego Chirurgii i Urologii Dziecięcej i Pediatrii, profesor Andrzej Kamiński powiedział, że do tej pory w Polsce operowano około trzydzieściorga bliźniąt syjamskich.

Reklama


Ten przypadek był o tyle wyjątkowy, że trzeba było przeprowadzić operację zaraz po urodzeniu, gdyż wady rozwojowe dzieci zagrażały ich życiu. 

- Przy zabiegu trzeba było kierować się i doświadczeniem, i warunkami anatomicznymi, i perspektywą funkcjonowania dzieci w przyszłości. Tak że ten moment, (kiedy trzeba było zdecydować) że jeden z chłopców dostanie czegoś trochę więcej, drugi trochę mniej, był zdecydowanie najtrudniejszym w tej operacji - powiedział prof. Kamiński.

Dodał, że bliźnięta pozostaną w szpitalu co najmniej miesiąc. Sytuację utrudnia fakt, że ich rodzice mieszkają za granicą, a ojciec nie ma polskiego obywatelstwa.

Profesor Mirosław Wielgoś z Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zaznaczył, że dzieci mają wiele wad wrodzonych. Nie zagrażają one życiu, ale leczenie bliźniąt potrwa jeszcze długo.

Trzeba będzie między innymi odtworzyć ciągłość przewodu pokarmowego i drożność układu moczowego.




Dowiedz się więcej na temat: bliźnięta syjamskie | poród | Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne