Reklama

Reklama

Błaszczak deklaruje zwiększenie wsparcia na bułgarskich granicach

Polska złożyła Bułgarii propozycję zwiększenia polskiego zaangażowania w ochronie bułgarskiej granicy zewnętrznej - oświadczył w piątek szef MSWiA Mariusz Błaszczak po rozmowach z bułgarską wicepremier i minister spraw wewnętrznych Rumianą Byczwarową.

Polski minister spraw wewnętrznych i administracji przebywa z jednodniową wizytą w Bułgarii.

Błaszczak poinformował, że złożył wicepremier Bułgarii propozycję zwiększenia polskiego zaangażowania w ochronę bułgarskiej granicy zewnętrznej. Wyjaśnił, że chodzi o 60 strażników granicznych, 40 policjantów oraz 20 pracowników Urzędu do Spraw Cudzoziemców. "Taką propozycję złożyliśmy też oficjalnie w ramach Frontexu (unijnej agencji ds. granic)" - powiedział.

Bułgaria jednym z głównych partnerów Polski w UE

Podkreślił, że Bułgaria jest jednym z głównych partnerów Polski w UE w procesie rozwiązywania największego problemu, jakim jest migracja. "Zadeklarowałem pełne techniczno-operacyjne wsparcie Polski" - powiedział.

Reklama

Ocenił, że zaproponowany przez KE mechanizm stałej relokacji uchodźców nie jest skuteczny. "To czynnik przyciągający kolejne fale uchodźców. Skuteczne rozwiązanie problemu migracyjnego to uszczelnienie granic zewnętrznych UE" - oświadczył Błaszczak.

Pełna współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej

Szef MSWiA powiedział, że zaproponował stronie bułgarskiej pełną współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej. "Nasze relacje z Bułgarią będą w pełni otwarte. Chcę podkreślić konsekwentne wsparcie dla Bułgarii w staraniach tego kraju o wejście do strefy Schengen" - zadeklarował.

"Najbardziej wrażliwa granica UE"

Wicepremier Byczwarowa podkreśliła, że Bułgaria ma obowiązek ochrony "być może najbardziej wrażliwej granicy UE". "Dokładamy wszelkich starań, aby sprostać temu wyzwaniu. Niezwykle ważna jest dla nas również pomoc, którą otrzymujemy ze strony innych państw, w tym poprzez Frontex" - powiedziała.

Wicepremier poinformowała, że bułgarskie służby graniczne zatrzymują około 200 migrantów tygodniowo. "Wprowadziliśmy skuteczną organizację. Nielegalnych imigrantów zatrzymujemy nie tylko przy próbie przedostania się do Bułgarii, lecz także wewnątrz kraju i na granicach z innymi krajami" - powiedziała.

"Wprowadzona przez nas organizacja stanowi jasny sygnał dla przemytników migrantów i samych migrantów, że przez Bułgarię trudno jest się przedostać, co ma wydźwięk prewencyjny" - oświadczyła.

Wizyta szefa MSWiA w Bułgarii

Szef MSWiA uda się jeszcze na bułgarsko-tureckie przejście graniczne Kapitan Andreewo, gdzie odwiedzi polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy uczestniczą w misji ochrony granic w ramach Frontexu.

Od 25 maja na misjach w Bułgarii prowadzonych pod auspicjami Frontexu przebywa 21 polskich funkcjonariuszy, wyposażonych m.in. w samochody i przenośne kamery termowizyjne. Polacy pełnią służbę na granicy bułgarsko-tureckiej i bułgarsko-serbskiej.

Operacja ochrony granic

W ostatnich miesiącach polscy funkcjonariusze Straży Granicznej uczestniczą w operacjach ochrony granic nie tylko w Bułgarii, ale także w Grecji oraz Macedonii. W rejonach szczególnie narażonych na napływ migrantów pracuje w sumie prawie 100 pograniczników z Polski.

Od kwietnia 250-kilometrowej granicy z Turcją strzeże 300 wojskowych i kilkuset funkcjonariuszy straży granicznej. W 2014 roku na odcinku, przez który najczęściej przechodzili imigranci, zbudowano 30-kilometrowe ogrodzenie; w ostatnim roku dobudowano do niego dodatkowe 130 km.

Zdaniem władz ,ogrodzenie, mające na celu wstrzymywać nielegalną migrację, zapewnia bardzo dobrą ochronę granicy. W środę rząd w Sofii przeznaczył dodatkowo 47 mln lewów (ok. 23 mln euro) na dokończenie budowy ogrodzenia wzdłuż granicy z Turcją.

Według danych Państwowej Agencji ds. Uchodźców, od początku roku do połowy maja o status uchodźcy zwróciło się w Bułgarii ponad 5 tys. osób, w porównaniu z 20 tys. w 2015 r. W ostatnich miesiącach największa liczba nielegalnych imigrantów pochodzi z Afganistanu, Syrii i Iraku. W 2015 roku Syryjczycy i Irakijczycy byli na pierwszym i drugim miejscu w tych statystykach.

Z Burgas Grzegorz Dyjak 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy