Reklama

Reklama

Bielan: Wspólni kandydaci Zjednoczonej Prawicy w większości miast

- W wyborach samorządowych, w zdecydowanej większości miast, a z całą pewnością we wszystkich sejmikach wojewódzkich, wystartują wspólni kandydaci pod szyldem Zjednoczonej Prawicy - zapowiedział w poniedziałek wiceprezes Polski Razem Adam Bielan.

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin mówił na początku października, że po 16 latach rządów prezydenckich w Krakowie "starszego mężczyzny" - prof. Jacka Majchrowskiego - czas na młodą kobietę; stąd to obecna wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz powinna być kandydatką Zjednoczonej Prawicy na ten urząd. Z kolei minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który jest także szefem krakowskich struktur PiS, powiedział, że jego zdaniem kandydatką na prezydenta Krakowa będzie Małgorzata Wassermann (PiS).  

Reklama

Bielan pytany był w poniedziałek w TVP1, czy w tej sprawie nie ma "tarć".  

"Jarosław Gowin powtórzył dwa tygodnie temu to, co mówi od wielu miesięcy, że chciałby, żeby wspólnym kandydatem Zjednoczonej Prawicy - czy proponuje, żeby wspólnym kandydatem Zjednoczonej Prawicy - była pani Jadwiga Emilewicz, ale jeżeli pojawi się lepszy kandydat, to on uzyska poparcie również Polski Razem" - powiedział.  

"Z całą pewnością, zarówno w wyborach do sejmików wojewódzkich, jak i w zdecydowanej większości miast - na pewno w dużych miastach wojewódzkich - będziemy szli pod jednym szyldem i będziemy mieć wspólnych kandydatów, tak będzie w Warszawie, tak będzie w Krakowie" - dodał.  

Ocenił równocześnie, że Wassermann byłaby "dobrym kandydatem" i "bardzo dobrym prezydentem". Zaznaczył jednak, że najpierw należałoby zapytać się samej posłanki o to, czy jest gotowa "podjąć się takiego wyzwania". "Sądzę, że ostateczne decyzje zapadną na przełomie tego i przyszłego roku" - ocenił wicemarszałek.  

Pytany o ewentualną kandydaturę wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego na prezydenta Warszawy powiedział: "Mówi się o Patryku Jakim, mówi się o panu marszałku Karczewskim, nie chcę oceniać poszczególnych kandydatur, bo znam obu polityków i mam o nich dobre zdanie" - skomentował. Dodał, że lepiej wybierać z dwóch, trzech kandydatur niż "organizować, kolokwialnie mówiąc, łapankę".  

Na uwagę prowadzącego, że Warszawa pozostaje "bastionem Platformy Obywatelskiej", Bielan przyznał, że "to prawda".  

"Od czasu 2002 r., kiedy śp. Lech Kaczyński wygrał wybory w Warszawie, nie udało nam się zdobyć tego miasta, ale pamiętajmy, że Warszawa jest również wyborczo nieco inna po tym, co ujawniły media, po tym, co ujawnia nadzwyczajna komisja w sprawie reprywatyzacji" - mówił. Według wicemarszałka Senatu "zdecydowana większość warszawiaków" śledzi działania komisji i "widzi, jak rządziła Platforma Obywatelska".  

Odniósł się też do faktu, że część polityków PO, m.in. Rafał Trzaskowski czy Sławomir Neumann, publicznie mówią, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna stawić się przed komisją weryfikacyjną badającą reprywatyzację stołecznych nieruchomości. Ocenił, że "w samej Platformie zapanowała panika". "Politycy PO orientują się już, jakie są nastroje społeczne w Warszawie (...). Ale to pokazuje, że również wynik wyborów samorządowych jest sprawą otwartą" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy