Reklama

Reklama

Bielan: Prezes PiS nie jest zawiedziony premierem Morawieckim

Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie jest zawiedziony premierem Mateuszem Morawieckim - podkreślił wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Pytany o ocenę pierwszych stu dni premiera Morawieckiego, ocenił, że wystawiłby mu "5-".

"Nie ma zawodu. Ja rozmawiałem z prezesem Kaczyńskim w poniedziałek, mogę powiedzieć, że nie ma żadnego zawodu ze strony prezesa Kaczyńskiego, to są jakieś kompletne wymysły" - powiedział Bielan pytany w Polsat News, czy na Nowogrodzkiej "jest pewien zawód" sprawowaniem urzędu premiera przez Mateusza Morawieckiego.

Reklama

Zdaniem Bielana premier "poprawił relacje z UE". "One są bardziej pragmatyczne, jest mniejszy poziom emocji" - ocenił wicemarszałek Senatu. "Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy będziemy widzieć efekty" - dodał. Poprawa relacji z UE będzie - zdaniem Bielana - polegać "na usunięciu bardzo wielu punktów spornych".

"Pan premier Morawiecki jest erudytą. Nie widzę niczego złego, żeby w dłuższych wystąpieniach wplatał wątki historyczne, odniesienia do literatury. Myślę, że to świadczy dobrze o nim jako o osobie inteligentnej" - powiedział wicemarszałek.

Zaprzeczył, by nastąpiło pogorszenie relacji Polski z USA. "Jest pewna dyskusja, pewna różnica zdań, jeśli chodzi o ustawę o IPN, tego nie ukrywamy. Natomiast to nie są decyzje, to nie była wola pana premiera. Pan premier musi rozwiązywać problemy, które rzeczywistość przed nim stawia, i myślę, że robi to dość sprawnie" - podkreślił Bielan.

Pytany o ocenę pierwszych stu dni premiera Morawieckiego, senator ocenił, że wystawiłby mu "5-". "Jeżeli pan premier będzie bardziej zdyscyplinowany i będzie bardziej się skupiał na prezentowaniu naszych sukcesów gospodarczych, to w komunikacji ze społeczeństwem, która też jest ważnym elementem pracy polityka, będzie jeszcze lepiej" - oświadczył wicemarszałek Senatu.

Mówiąc o środowym expose w Sejmie szefa MSZ Jacka Czaputowicza nt. zadań polskiej polityki zagranicznej w 2018 r. Bielan ocenił, że zostały w nim "poruszone najważniejsze wątki, jeśli chodzi o nasze relacje dotyczące głównych kwestii polityki zagranicznej, polityki bezpieczeństwa, sojuszu NATO, relacji ze Stanami Zjednoczonymi, członkostwa w Unii Europejskiej, relacji z głównymi aktorami wewnątrz Unii".

"Minister mówił otwarcie o kryzysie, który cała Unia przeżywa" - dodał Bielan. Za objawy kryzysu zaufania do instytucji unijnych uznał Brexit i wysoki wynik wyborczy, jaki we Włoszech uzyskali przeciwnicy pozostania w strefie euro.

Bielan zgodził się z tezą Czaputowicza o silnej pozycji Polski w UE, argumentując, że świadczy o tym udział w przygotowaniach do kolejnych szczytów.

Zauważył, że Polskę odwiedziła "najpotężniejsza polityk w UE - kanclerz Niemiec". Zdaniem Bielana świadczy to o znaczeniu relacji z Polską dla tego kraju. Zapewnił, że relacje są bardzo dobre mimo różnic w podejściu do projektu Nord Stream 2.

Nawiązując do kwestii Trójkąta Weimarskiego Bielan wyraził opinię, że "nie trzeba reaktywować tego Trójkąta, bo on nigdy nie zginął". "Mieliśmy pewną przerwę ze względu na kalendarze wyborczy we Francji (...), ostatnie pół roku czekaliśmy na uformowanie się rządu w Niemczech" - dodał.

Według Bielana niezaproszenie Polski na szczyt strefy euro "nie powinno być niespodzianką", ponieważ decyzja została podjęta w grudniu i dotyczy wszystkich państw poza strefą euro.

"Polska jest częścią Unii Europejskiej" - oświadczył Bielan, nawiązując do sugestii opozycji o groźbie wyjścia Polski z UE. "Nasze środowisko polityczne wspierało wejście do Unii, aktywnie agitowaliśmy za głosowaniem +za+ w referendum akcesyjnym" - przypomniał wicemarszałek. Ocenił, że w niektórych kwestiach, jak np. dyrektywa o pracownikach delegowanych, "to my jesteśmy bardziej proeuropejscy" niż np. Francja.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy