Reklama

Reklama

​Biedroń uruchamia "Agro Wiosnę". Będzie "patrzeć na ręce" rządowi

W ramach "Wiosny" Roberta Biedronia od poniedziałku zaczyna działać ruch "Agro Wiosna", który ma "patrzeć na ręce" resortowi rolnictwa; Biedroń chce też informacji MRiRW na temat działań, jakie podejmowały kolejne rządy od 2005 roku na rzecz przeciwdziałania skutkom suszy.

"Dzisiaj 'Wiosna' uruchamia ważny, kolejny ruch w naszej sile politycznej - 'Agro Wiosnę', który będzie skupiał wszystkich, którzy są związani z rolnictwem" - powiedział Biedroń w poniedziałek podczas konferencji prasowej przed gmachem resortu rolnictwa. Jak mówił, "Agro Wiosna" będzie "patrzeć ministerstwu na ręce".

Reklama

Biedroń nawiązał też do suszy, jaka obecnie panuje w Polsce. Jak wynika z informacji Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa, w kwietniu br. na bardzo dużej powierzchni Polski opady były minimalne. W wielu regionach kraju jest poważny deficyt wody; dotyczy on upraw roślin jarych i ozimych.

Zdaniem Biedronia, susza dotyczy obecnie "2300 na 2400 gmin w Polsce". Według niego, obecny, ale również poprzednie rządy, nie prowadziły właściwych działań na rzecz rozwoju systemu retencji wody oraz melioracji.

Gromadzi: Rząd sobie nie radzi

Sławomir Gromadzki, który ma kierować "Agro Wiosną" ocenił, że obecny rząd nie tylko nie radzi sobie ze skutkami suszy, ale również nie poradzi sobie z nadmiarem wody, która - według niego - ma się pojawić wraz z prognozowanymi opadami.

"Dzisiaj chcemy rozmawiać o poważnych, strukturalnych reformach w rolnictwie; takich propozycji PiS nam nie przedstawia" - oświadczył Gromadzki.

"Wiosna" chce informacji od rządu

Biedroń poinformował też, że "Wiosna" złożyła w MRiRW wniosek o informację ministra rolnictwa nt. działań, jakie kolejne rządy podejmowały w latach 2005-2019 na rzecz przeciwdziałania suszy i jej skutkom.

Z kolei szefowa mazowieckich struktur "Wiosny" Paulina Piechna-Więckiewicz powiedziała, że jedną z pierwszych propozycji ugrupowania - skierowaną do rolników - jest wspieranie odnawialnych źródeł energii. "Chcemy, żeby rolnicy w ramach produkcji rolnej mogli sprzedawać nadwyżkę produkcji zielonej energii" - podkreśliła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje