Reklama

Reklama

Będzie zjednoczenie lewicy?

Środowiska lewicowe pracują nad wspólnym programem od dwóch tygodni. Spotkają się w czwartek, by ostatecznie poprzeć program i, być może, zdecydować o wspólnym starcie w wyborach parlamentarnych.

Do rozmów odbywających się po egidą OPZZ zaproszeni zostali przedstawiciele m.in. SLD, Zielonych, Unii Pracy, Partii Demokratycznej, Wolności i Równości, Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza i Polskiej Partii Pracy; łącznie ponad 30 organizacji.

Koalicja powstanie?

Reklama

Według doradcy OPZZ Piotra Szumlewicza reprezentanci tych organizacji na czwartkowym spotkaniu będą mieli mandat swoich władz do podjęcia decyzji o wejściu w koalicję i ostatecznym poparciu wspólnego programu.

- Chodzi o zakończenie rozmów i publiczne ogłoszenie, że koalicja powstała, że jest wspólny program - powiedział  Szumlewicz.

Są duże szanse

Według współprzewodniczącej Twojego Ruchu Barbary Nowackiej program będzie się składał z postulatów gospodarczych, społecznych i dotyczących wolności obywatelskich. Nowacka ocenia, że są duże szanse na to, że w czwartek dojdzie do porozumienia, bo - jak mówi - do tej pory "wszystko szło bardzo dobrze".

- Warto odrzucić animozje dla wyższego interesu - reprezentowania w Sejmie ludzi wykluczonych, odrzuconych przez państwo, którzy doświadczają dyskryminacji i nierówności - podkreśliła.

Będzie porozumienie

Z kolei sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski ocenia, że "formacje, które usiadły do okrągłego stołu lewicy, przekroczyły Rubikon". "Wszystko wskazuje na to, że będzie porozumienie na lewicy, które będzie stanowiło alternatywę dla rosnącej w siłę prawicy" - dodał.

Nieoficjalnie polityk Sojuszu zbliżony do kierownictwa partii powiedział że porozumienie miałoby mieć dwóch liderów: Nowacką i Gawkowskiego. Nowacka pytana o to, odpowiedziała: "Czas pokaże. Jeszcze nie rozstawialiśmy stołków".

Miller na "tak"

Według działacza SLD "zielone światło" porozumieniu daje przewodniczący Sojuszu Leszek Miller, który nie weźmie udziału w czwartkowym spotkaniu, lecz wyśle tam swoich młodszych współpracowników z mandatem do poparcia wspólnej inicjatywy.

Duża niechęć

Polityk Sojuszu zbliżony do kierownictwa partii powiedział, że w klubie SLD jest duża niechęć wobec porozumienia, kilkunastu posłów jest przeciwko koalicji wyborczej i rezygnacji z szyldu SLD. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Miller ma ich na posiedzeniu klubu, które również odbędzie się w czwartek, przekonywać do pomysłu wspólnej listy. 

Lider jednej z inicjatyw zaproszonych do współpracy zdystansował się do rozmów określając je jako "ratowanie z tarapatów Leszka Millera". Nowacka pytana o to podkreśliła, że rozmowy pod kierownictwem OPZZ pokazują, że w SLD zachodzi wewnętrzna zmiana. "Patrzymy, jak to właśnie młodzi działacze zaczynają dominować" - mówiła.

Czas młodych

W rozmowach o wspólnym programie Sojusz reprezentowali, obok Gawkowskiego, wiceprzewodnicząca partii Paulina Piechna-Więckiewicz i radna sejmiku województwa mazowieckiego Katarzyna Piekarska.

 - Sojusz przeniósł ciężar dyskusji na ludzi młodszych. Miller przyszedł na pierwsze spotkanie, ogłosił wtedy, że namaszcza swoich młodszych współpracowników i daje im prawo do dyskutowania - dodał Szumlewicz z OPZZ.

Porzućcie animozje

Nowacka powiedziała, że namawia do współpracy i "porzucenia animozji" również byłych polityków: Twojego Ruchu Andrzeja Rozenka i SLD Grzegorza Napieralskiego, którzy w poniedziałek ogłosili założenie własnego ugrupowania pod nazwą "Biało-Czerwoni".

- Lewica może być skuteczna w obecnej sytuacji tylko we współpracy. Owszem, TR i SLD także mogą pójść do wyborów samodzielnie, ale to do niczego nie doprowadzi - oceniła.

 Zakończyć z sukcesem

 Ostatecznej decyzji co do poparcia porozumienia nie podjęli jeszcze Zieloni. Współprzewodniczący partii Adam Ostolski powiedział, że jego formacja jest zainteresowania kontynuowaniem rozmów, ponieważ jest to pierwsza w historii szansa na partnerskie porozumienie środowisk lewicowych.

 - Nastawiamy się na to, żeby zakończyć te rozmowy sukcesem, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy - podkreślił.

- W przypadku listy koalicyjnej liderki i liderzy powinni być z różnych partii, by pokazywać jej różnorodność. Natomiast Nowacka jest na pewno wiarygodną, ideową i poważną osobą - uważa Ostolski.

Kierownictwo kilkuosobowe

W jego ocenie kierownictwo koalicji powinno być kilkuosobowe. Pytany, czy przedstawiciel Zielonych powinien się znaleźć w ewentualnym kierownictwie, odpowiedział, że "za wcześnie jeszcze, by mówić o nazwiskach, ale zdecydowanie tak".

W ocenie współprzewodniczącego Zielonych kolejnym trudnym tematem do rozmów będzie ustalenie zasad wyłaniania kandydatów na listy. "Trzeba to zrobić, jak najszybciej" - podsumował Ostolski.

"Lewica" w nazwie

Szumlewicz podkreślił, że żadna z organizacji, które przystąpiły do rozmów, nie zadeklarowała, że wypowiada współpracę.

- Zdecydowana większość ją potwierdza i nasze relacje się cały czas raczej zacieśniają niż rozluźniają - powiedział doradca OPZZ.

Pytany o szyld ewentualnej przyszłej koalicji powiedział, że "dyskusji na ten temat jeszcze nie było", ale w jego ocenie w grę wchodzą nazwy w rodzaju "Porozumienie Lewicy" czy "Zjednoczona Lewica". "Na pewno "lewica" będzie w nazwie" - stwierdził.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje