Reklama

Reklama

Barbara Nowacka w "Śniadaniu w Polsat News": Premier tchórzy przed opinią publiczną

- Premier nie miał odwagi przyjść do Sejmu, tchórzy przed opinią publiczną - stwierdziła Barbara Nowacka z KO w "Śniadaniu w Polsat News", odnosząc się do działań rządu w związku z koronawirusem. - My nigdy nie odmawialiśmy spotkań, jak rząd sobie nie radzi i chce pomocy opozycji, to trzeba pomóc - skomentował zaproszenie ze strony Mateusza Morawieckiego Marek Sawicki z PSL.

- My zapraszaliśmy premiera na rozmowy już wcześniej, tam, gdzie powinniśmy rozmawiać, czyli w parlamencie - zaznaczyła Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej. Stwierdziła, że rząd nie jest przygotowany na drugą falę epidemii. 

Reklama

Zapytana jak KO odpowie na zaproszenie, stwierdziła, że "jak będzie zaproszenie, będziemy się zastanawiać", dodała, że "jak jest potrzeba merytorycznie rozmawiać, to jesteśmy gotowi".

- Ja uważam, że trzeba chodzić na takie spotkania, gdyż arogancja premiera i rządu jest w tym przypadku oczywista, ale zdrowie ludzi jest ważniejsze niż arogancja - powiedział Włodzimierz Czarzasty z Lewicy. Zdradził, że klub Lewicy nie podjął jeszcze decyzji co do udziału w spotkaniu, ale "będę do niego namawiał". 

Zaznaczył, że ważne jest to, by dowiedzieć się, jakie plany rząd ma w przypadku gwałtownych wzrostów zakażeń. Uznał, że takie spotkania są "okazją, by dowiedzieć się co rząd planuje i powiedzieć to Polakom". Zdaniem Czarzastego rząd marnował czas na przygotowanie się do drugiej fali "walcząc o stołki" podczas rekonstrukcji rządu.  

Spotkanie premiera z opozycją

- My nigdy nie odmawialiśmy spotkań, jak rząd sobie nie radzi i chce pomocy opozycji, to trzeba pomóc - powiedział Marek Sawicki z PSL.

Pytany o udział w spotkaniu zaproponowanym przez premiera posłów Konfederacji, Krzysztof Bosak odparł, że rząd bardzo rzadko konsultuje swoje posunięcia z opozycją. - Istotniejsze dla Polaków jest to, co Sejm uchwali, a nie to, kto do kogo przyjdzie na spotkanie - stwierdził Bosak, zaznaczając, że w ostatnim czasie Sejm uchwalał, jego zdaniem, niekorzystanie dla Polaków ustawy. 

- Przypomnę, że w październiku wraz z większa częścią opozycji podpisaliśmy "pakt dla zdrowia" i staramy się go realizować - powiedział Artur Soboń z Prawa i Sprawiedliwości. Dodał, że pierwszą falę zakażeń Polsce udało się przejść dobrze. Soboń zaznaczał, że tego, jak rozwinie się epidemia, nie można było przewidzieć ani wiosną, ani teraz. 

Poseł PiS przypominał, że kluczowe teraz jest wyhamowanie wzrostu zakażeń oraz troska o osoby starsze. Dodał, że "służba zdrowia jest zorganizowana tak by łóżek i sprzętu nie zabrakło, na dziś nie ma zagrożenia w tym zakresie". 

Epidemia w Polsce

Andrzej Zybertowicz, pytany o aktywność prezydenta, zaznaczył, że "prezydent nie rządzi". Ocenił, że opozycja tworzy "atmosferę nieuzasadnionej paniki". Zdaniem prezydenckiego doradcy statystyki pokazują, że rozwój epidemii w Polsce nie jest tak zły jak w innych krajach europejskich. 

- Organy państwa są przygotowane na różne scenariusze i funkcjonują, nie zawsze idealnie. Dodał, że "tworzenie przez opozycję paniki jest bardzo nieodpowiedzialne". 

Odpowiadając na słowa profesora Zybertowicza, Barbara Nowacka stwierdziła, że niewłaściwe jest powoływanie się na sytuacją w innych krajach, "jesteśmy tu i teraz". Nowacka zwróciła uwagę, że z informacji, do jakich dotarła, wynika, że pojawiają się problemy z dostępnością do respiratorów w rożnych miastach. 

- Premier nie miał odwagi przyjść do Sejmu, tchórzy przed opinią publiczną - powiedziała Nowacka.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy