Reklama

Reklama

Barbara Borys-Damięcka zainaugurowała prace Senatu. Odczytała SMS-a od Tokarczuk

Mamy dziś wielką szansę na dokonanie zmian, lepsze procedowanie, rzetelniejsze i uczciwsze proobywatelskie i zgodne z prawem - powiedziała podczas inauguracyjnego posiedzenia Senatu X kadencji marszałek senior Barbara Borys-Damięcka.

Na wstępie wystąpienia podziękowała prezydentowi Andrzejowi Dudzie za powierzenie jej funkcji marszałka seniora Senatu. Dziękowała też Polakom, m.in. mieszkającym poza granicami kraju, za udział w wyborach 13 października i "udzielenie nam tego mandatu".

Borys-Damięcka zwróciła uwagę, że Senat najczęściej określany jest jako izba zadumy i refleksji. "Przez wiele osób jest postrzegany jako organ służący li tylko do zatwierdzania tego, co nadejdzie z Sejmu. Bez własnego stanowiska, w krótkim niedającym do dywagacji czasie przyjmującym ustalenia sejmowej opcji większościowej rządzących" - mówiła.

Reklama

Jak zaznaczyła, jeśli tak było, to "nie znaczy, że tak musi być dalej". "I my mamy dziś wielką szansę na dokonanie zmian, lepsze procedowanie, rzetelniejsze i uczciwsze proobywatelskie i zgodne z prawem" - wskazała Borys-Damięcka.

Marszałek senior zwróciła uwagę, że w regulaminie Senatu znajduje się stwierdzenie, że senatorowie pełnią wolny mandat senatorski oraz, że senatorowie w swojej działalności kierują się dobrem narodu i własnym sumieniem.

"Ta dziesiąta kadencja daje szansę i możliwość wszystkim senatorom zrealizowania tych szczytnych celów, bo nie wolno nam zapominać z czyjego wyboru znaleźliśmy się w tych lawach. To nie partie, rząd czy ślepy traf nas wybrał. Wybrali nas obywatele miast, miasteczek, wsi, osiedli, gmin i to są nasi przełożeni, którzy nam zaufali" - mówiła Borys-Damięcka.

Jak dodała praca ponad podziałami "niech stanie się faktem, a nie pustym frazesem". "Ta kadencja daje nam taką szansę" - mówiła.

Apel o "niepowielanie złych nawyków"

Apelowała też, aby nie powielać "złych nawyków" z poprzedniej kadencji Senatu. Wskazała tu m.in. na pośpiech, brak rzetelnej debaty, wrzutki ustaw w ostatniej chwili, brak ekspertyz czy brak wysłuchań obywatelskich.W tym kontekście zwróciła uwagę, że "Senat ma swoją moc". 

"Może przeprowadzać swoje inicjatywy ustawodawcze, uchwały, wysłuchania publiczne, prowadzić wysłuchania publiczne, prowadzić solidną debatę" - wyliczała.Dodała, że Senat powinien pełnić role edukacyjną. "Mocniej popularyzować kulturę w szerokim tego słowa znaczeniu" - mówiła.

Borys-Damięcka odnosząc się do roli kultury w życiu społecznym apelowała, by zadbać o to by była ona "wolna, niezależna, nieujarzmiona i szeroko dostępna". "Pokochajmy naszych twórców, a przynajmniej ich polubmy, bo przynoszą chlubę naszemu narodowi i sławią Polskę na świecie" - stwierdziła.

SMS od Tokarczuk

Marszałek senior poinformowała, że na inaugurujące posiedzenie chciała zaprosić noblistkę Olgę Tokarczuk. Ta jednak - jak dodała - nie mogła się pojawić ze względu na swoje zobowiązania. Borys-Damięcka odczytała treść SMS-a, jaki otrzymała od Tokarczuk, który kończyły słowa: 

"Przesyłam mnóstwo dobrej, jasnej energii naszemu Senatowi". "I tej dobrej, jasnej energii życzę całej naszej izbie na nadchodzące cztery lata" - podsumowała Borys-Damięcka. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy