Reklama

Reklama

Awaria "Czajki". Do Wisły zrzucono ponad 4,6 mln metrów sześciennych ścieków

Ponad 4,6 mln metrów sześciennych nieoczyszczonych ścieków wpłynęło do Wisły po awarii przesyłu nieczystości z lewobrzeżnej części Warszawy do oczyszczalni "Czajka". To o 1 mln metrów sześciennych więcej niż przed rokiem. W sobotę miną trzy tygodnie od początku drugiej awarii kolektorów ściekowych.

Według danych Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska od początku awarii, czyli 29 sierpnia, wpłynęło do Wisły łącznie ponad 4,6 mln metrów sześciennych nieoczyszczonych ścieków. Po awarii, do której doszło przed rokiem, całkowity zrzut ścieków liczył ponad 3,6 mln metrów sześciennych.

Trwają prace po obu stronach Wisły

Reklama

W zeszłym roku zapasowy rurociąg zbudowany przez Wody Polskie powstał w 17 dni. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, które w tym roku odpowiada za budowę i uruchomienie bypassa, poinformowało w piątek na swojej stronie internetowej, że "po obu stronach Wisły trwają prace związane z budową tymczasowych rurociągów, którymi będą transportowane ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do Zakładu 'Czajka'".

W czwartek MPWiK przekazało na swoim profilu na Facebooku, że pompy podłączone do tymczasowego rurociągu, są w stanie tłoczyć do 3,5 metrów sześciennych ścieków na sekundę. Na pytanie, kiedy zostaną uruchomione i zaczną pompować ścieki, przedsiębiorstwo odpisało, że roboty są realizowane zgodnie z harmonogramem.

Podczas konferencji prasowej 4 września wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński zapowiedział, że zapasowy rurociąg ma być uruchomiony "w ciągu czterech tygodni, licząc od dzisiaj", czyli na początku października.

Zapasowe rurociągi pod dnem Wisły

Bypass ułożony na moście pontonowym może funkcjonować jedynie do końca listopada. MPWiK musi do tego czasu ułożyć pod dnem Wisły zapasowe rurociągi. Inwestycja ma być realizowana w technologii HDD lub Direct Pipe, polegającej na przepychaniu rur pod ziemią.

Do tej pory miasto nie wybrało firmy, która miałaby zrealizować inwestycję. - Obecnie jesteśmy na etapie rozmów z potencjalnymi wykonawcami - przekazała w czwartek rzeczniczka ratusza, Karolina Gałecka.

Nowy pomysł

Tymczasem - jak poinformowały na swojej stronie internetowej Wody Polskie - "obecnie pojawił się jeszcze jeden pomysł na ułożenie dodatkowego rurociągu bezpośrednio w dnie Wisły poprzez jego zatopienie".

W ocenie Wód Polskich "wkopanie w dno i obłożenie rurociągu materacem kamiennym długoterminowo nie gwarantuje trwałości instalacji". Eksperci zwrócili również uwagę, że "może dojść do utraty stabilności rurociągu i uszkodzenia całej instalacji, szczególnie w czasie przejścia wielkich wód".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy