Reklama

Reklama

Atak terrorystyczny w Nicei: Marszałek Karczewski "solidarnie łączy się w bólu z Francją"

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski złożył kondolencje rodzinom ofiar zamachu we francuskiej Nicei. Według ostatnich doniesień zginęło tam co najmniej 84 osoby po tym, jak rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum ludzi podczas obchodów Dnia Bastylii.

"Składam kondolencje rodzinom zabitych. Solidarnie łączę się w bólu z Francją" - napisał Stanisław Karczewski na swoim profilu na Facebooku. Dodał, że trzeba zrobić wszystko, by do takich ataków okrucieństwa więcej nie dochodziło.

Reklama

Wcześniej, kondolencje Francuzom w imieniu Polaków złożyła premier Beata Szydło, przebywająca z wizytą w Ułan Bator w Mongolii.

"Łączymy się wszyscy w bólu z narodem francuskim" - powiedziała. Szefowa rządu dodała, że w takich chwilach powinniśmy "być wszyscy razem", ale też głośno mówić, że nie ma zgody na terroryzm.

"Zrobimy wszystko aby powstrzymać wszystko, by powstrzymać to szaleństwo terroryzmu, które przetacza się teraz przez Europę" - zapewniła.

Podczas obchodów święta narodowego w Nicei w tłum mieszkańców uczestniczących w pokazie ogni sztucznych na głównej ulicy miasta z dużą prędkością wjechała ciężarówka. Ostatnie doniesienia mówią o 80 ofiarach i kilkudziesięciu osobach rannych. Wśród ofiar jest wiele dzieci.

Francuskie media informują, że napastnik jechał ciężarówką 2 kilometry przez tłum ludzi. Miało też dojść do strzelaniny. Kierowca wysiadł z samochodu i dopiero wówczas po wymianie ognia został zastrzelony przez policję. Wybuchła panika.

W ciężarówce znaleziono dużą ilość broni. Ze znalezionych dokumentów wynika, że zamachowcem był 31-letni Tunezyjczyk z francuskim paszportem.

Dowiedz się więcej na temat: nicea | zamach terrorystyczny | Stanisław Karczewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy