Reklama

Reklama

​Arcybiskup Józef Michalik przestaje być przewodniczącym KEP

Po 10 latach arcybiskup Józef Michalik przestaje być przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. 72-letni metropolita przemyski pełnił tę funkcję przed dwie kadencje, zgodnie ze statutem KEP kolejna nie jest możliwa.

Abp Michalik był pierwszym przewodniczącym KEP, który nie pełnił jednocześnie funkcji prymasa. Wcześniej przez pięć lat był wiceprzewodniczącym Konferencji.

Reklama

Na okres jego przewodnictwa KEP przypadły m.in.: wejście Polski do Unii Europejskiej, śmierć Jana Pawła II, katastrofa smoleńska, rezygnacja Benedykta XVI i wybór papieża Franciszka, a także m.in. kwestie lustracji duchowieństwa i ujawnione przypadki pedofilii w Kościele.

"Jeden z wielu, równy innym" - tak był postrzegany przez wielu publicystów; po wyborze podkreślano jego dobre relacje z każdym z biskupów. Część mediów określała go jako konserwatystę, obrońcę życia i rodziny, przeciwnika ideologii gender.

Według prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcina Przeciszewskiego abp Michalik nie był typem przywódcy, który ma własną charyzmatyczną wizję przyszłości, raczej starał się inspirować do myślenia oraz aktywności. Przeciszewski podkreślał słabe rozumienie przez niego mechanizmów rządzących dziś mediami i adekwatnej z nimi komunikacji przez jasny i prosty komunikat.

W obu kadencjach dla abp Michalika ważne były relacje z katolikami i chrześcijanami krajów sąsiedzkich - Niemcami, Ukrainą, Rosją. We wrześniu 2005 r. wspólnie z przewodniczącym Episkopatu Niemiec podpisał oświadczenie o pojednaniu. Cztery lata później w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej oba Episkopaty wydały kolejną deklarację. Znalazło się w niej potępienie zbrodni wojennych, wypędzeń, podkreślenie działań budujących polsko-niemieckie pojednanie.

Równolegle prowadził dialog z Ukraińcami. W czerwcu ub.r., w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej, zwierzchnicy Kościołów obu krajów podpisali deklarację. "Chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią" - napisali.

Apb Michalik dążył także do pojednania polsko-rosyjskiego. Pierwszy w historii wspólny dokument wzywający do tego przewodniczący KEP podpisał wspólnie ze zwierzchnikiem rosyjskiej Cerkwi prawosławnej Cyrylem I w 2012 r. "Apelujemy do naszych wiernych, aby prosili o wybaczenie krzywd, niesprawiedliwości i wszelkiego zła wyrządzonego sobie nawzajem" - głosił dokument.

Według Ewy Czaczkowskiej był to sukces zarówno abp. Michalika, jak i Episkopatu. Jak zauważyła, przewodniczący KEP "jednoznacznie" bronił tej deklaracji "w momencie gorącej dyskusji i krytyki, aż po oskarżenie o zdradę interesów narodowych".

Dostrzegając zmiany świadomościowe w Europie dążył do wspólnoty z chrześcijanami innych krajów. W 2013 roku na wspólnej konferencji Kościołów w Polsce i Rosji mówił, że najważniejsze jest "wspólne świadectwo w obronie życia przeciw aborcji i eutanazji, świadectwo wizji chrześcijańskiego małżeństwa i rodziny, a także etyki społecznej, sprawiedliwości i miłosierdzia oraz sensu życia na ziemi jako przygotowania do życia po śmierci".

W trakcie kierowania KEP ważne były dla niego także relacje z Żydami. Na konferencji prasowej podczas odbywającego się w 2011 r. w Przemyślu XIV Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce mówił, że jest wdzięczny Żydom za kultywowanie Holocaustu, bo "budzą sumienie świata, że tego rodzaju historia nie może się powtórzyć".

Abp Michalik zabierał głos w sprawach ważnych dla Polaków. Gdy Polska stała się członkiem UE mówił, że zdecydował tak naród i tego nie wolno lekceważyć. Zastrzegał jednak, że nie wolno "łudzić ludzi wizją, mirażem przyszłości bez trudności". Uważał, że Kościół powinien zachęcać do aktywności wyborczej i wyjaśniał, że to nie tylko wrzucenie głosu do urny, ale także śledzenie życia, umiejętności kandydata. Dodawał, że katolik ma obowiązek głosować na katolika, a duchowny być łączony z jakąś partią polityczną.

Często wracał do spraw europejskich, np. podczas mszy rezurekcyjnej w 2013 r. w Przemyślu mówił, że "Europa jest w kryzysie nie tylko ekonomicznym", ale w "kryzysie tożsamości". "Trzeba przywrócić Europie wolę życia - życia moralnego, etycznego, wiernego zasadom. Inaczej Europa skarłowacieje i umrze" - podkreślił.

Odnosząc się do kwestii lustracji w Polsce podkreślał, że "Kościół nie boi się prawdy, nawet trudnej". Dodawał, że lustracja księży to "temat zastępczy", bo przede wszystkim rozliczyć trzeba "sprawców łamania ludzi".

W 2007 r. ujawnił, że w 1975 r. SB zarejestrowała go - bez jego wiedzy i zgody - jako agenta. Poprosił o zbadanie sprawy, zapewnił publicznie, że nigdy nie był tajnym współpracownikiem. Kościelna Komisja Historyczna uznała, że z punktu widzenia formalnoprawnego nie ma podstaw, by stwierdzić jego rzeczywistą współpracę. "Bardzo dobrze zareagował na informacje o dokumentach na jego temat w IPN (...). Nie unikał, nie ukrywał, nie zwodził. I wyszedł z tej próby zwycięsko, bo wiedział, kim był w PRL" - oceniła Czaczkowska.

Metropolita przemyski miał świadomość roli młodych w Kościele. W liście na Wielki Post 2013 r. mówił, że to oni zdecydują o przyszłości rodzin, narodu i Kościoła; o tym, czy kościoły będą pełne, radosne i żywe, czy puste.

Według Przeciszewskiego abp Michalik miał wizję Kościoła utrzymywanego wyłącznie przez wiernych; uważał, że jeżeli ksiądz będzie dobrze pracować, to wierni go utrzymają. Szef KAI podkreślił, że Michalik nigdy nie uczestniczył w rozmowach z rządem na temat przekształcenia Funduszu Kościelnego; uważał, że Kościół sobie poradzi.

Za kadencji abp Michalika ujawnione zostały przez media przypadki pedofilii wśród duchownych. Episkopat musiał zareagować - w marcu 2012 r. potępił takie zachowania i znowelizował wytyczne postępowania w takich przypadkach. W październiku 2013 r. przyjęte zostały do nich trzy aneksy - pierwszy dot. pomocy ofiarom, drugi procedury postępowania w kontekście prawa kanonicznego i karnego, trzeci - formacji i profilaktyki w przygotowaniu do kapłaństwa. Episkopat przygotowuje tzw. białą księgę przypadków pedofilii w Kościele. Mają się też w niej znaleźć m.in. wytyczne w zakresie traktowania podejrzanych i karania tych przestępstw "na gruncie kościelnym".

W czasie debaty na ten temat abp Michalik wywołał medialną burzę, mówiąc, że wielu molestowań udałoby się uniknąć, gdyby relacje między rodzicami były zdrowe. "Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga" - mówił. Skrytykowany przepraszał za "nieporozumienie" i zapewniał, że jego nastawienie do problemu pedofilii jest jednoznaczne.

W październiku 2013 r., nawiązując do opisywanych w mediach przypadków pedofilii, zastanawiał się dlaczego nikt nie pyta o ich przyczyny, a żadna stacja telewizyjna nie walczy z pornografią, promocją fałszywej, egoistycznej miłości między ludźmi. "Nikt nie upomina się za dziećmi cierpiącymi przez brak miłości rozwodzących się rodziców, a to są rany bolesne i długotrwałe" - mówił. Dodał, że następuje promocja nowej ideologii gender, za którą stoją "najbardziej agresywne polskie feministki, które od lat szydzą z Kościoła i etyki tradycyjnej, promują aborcję i walczą z tradycyjnym modelem rodziny i wierności małżeńskiej".

Za te słowa do sądu pozwała go (najpierw w trybie karnym, a po umorzeniu postępowania, w cywilnym) działaczka ruchu feministycznego Małgorzata Marenin, uznając, że arcybiskup pomówił ją jako przedstawicielkę ruchu feministycznego oraz jako osobę po rozwodzie, wychowującą dziecko w niepełnej rodzinie.

Pod koniec roku Episkopat wystosował list do wiernych, przestrzegając ich przed "ideologią gender". "Niebezpieczeństwo ideologii gender wynika w gruncie rzeczy z jej głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego" - napisali biskupi.

Abp Michalik urodził się 2 kwietnia 1941 r. w Zambrowie, ukończył łomżyńskie seminarium. Święcenia kapłańskie otrzymał 23 maja 1964 r. Studia kontynuował w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie oraz na Uniwersytecie Angelicum w Rzymie, gdzie w 1972 r. uzyskał stopień doktora teologii.

Po powrocie do kraju w 1973 r. został wicekanclerzem kurii w Łomży. Równocześnie był profesorem teologii dogmatycznej i homiletyki w seminarium duchownym oraz redaktorem miesięcznika diecezjalnego.

W 1978 r. pracował w Papieskiej Radzie ds. Świeckich w Rzymie. Został rektorem Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie, a w 1985 r. szefem Biura ds. Młodzieży przy Papieskiej Radzie ds. Świeckich. Brał aktywny udział w przygotowaniu I Światowego Dnia Młodzieży w Rzymie w 1985 r.

1 października 1986 r. mianowany został biskupem gorzowskim. Sakrę biskupią otrzymał 16 października 1986 r. z rąk papieża Jana Pawła II. Przeprowadził reorganizację diecezji i przeniósł jej siedzibę do Zielonej Góry.

W kwietniu 1993 r. został arcybiskupem metropolitą przemyskim.

W KEP był m.in.: przewodniczącym komisji ds. duszpasterstwa akademickiego, wiceprzewodniczącym komisji ds. duszpasterstwa ogólnego oraz ds. duszpasterstwa świeckich. Kierował też zespołami ds. Akcji Katolickiej i ds. Konstytucji Rzeczypospolitej.

W przeddzień odejścia ze stanowiska przewodniczącego KEP abp Michalik został uhonorowany Nagrodą im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego przyznawaną przez Fundację "Solidarna Wieś" za wspieranie rolników i ukazywanie skutków polityki odrywania rolników od ziemi.

Dowiedz się więcej na temat: Abp Józef Michalik | KEP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy