Reklama

Reklama

Andrzej Sośnierz o Adamie Niedzielskim: Trzeba dać mu szansę, choć NFZ źle działał podczas pandemii

Trzeba dać szansę nowemu ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu, ale kierowany przez niego Narodowy Fundusz Zdrowia źle działał podczas pandemii - stwierdził w piątek (21 sierpnia) Andrzej Sośnierz.

- Adam Niedzielski to oczywiście nowy minister i trudno go za działanie ministerstwa chwalić, czy ganić. Dopiero zaczyna, więc trzeba dać mu szansę - powiedział poseł Porozumienia i były prezes NFZ w piątkowym porannym wywiadzie dla Tok FM.

Reklama

Pytany o ocenę Niedzielskiego na dotychczasowej funkcji - szefa NFZ - przypomniał, że od dłuższego czasu krytykuje Sanepid i NFZ za pracę podczas pandemii.

- NFZ wydawał się być całkowicie ogłuszony tą sytuacją - ocenił. Pytał, czy ktoś widział jakąś decyzję Funduszu, która byłaby podjęta podczas pandemii.

Andrzej Sośnierz: Trzeba dać mu szansę

- NFZ doprowadził do tego, że służba zdrowia działała chaotycznie, zupełnie nie panował nad sytuacją, no i środki wydawane były czasem marnotrawnie - ocenił poseł PiS. 

- Na ile wynikało to z działania prezesa, a na ile z tego, że minister przekazywał mu takie wytyczne - bo to przecież teraz jest taka zależność - to trudno powiedzieć. Ale jako instytucja NFZ nie sprawdził się w epidemii i wymaga zmian, o których mówię - nie centralizacji, a decentralizacji, bo scentralizowany NFZ był podczas pandemii zupełnie niewydolny - uważa Sośnierz.

Pytany, czy mimo to popiera kandydaturę Niedzielskiego na ministra zdrowia, ponownie powiedział, że trzeba dać mu szansę. - Może był blokowany w swoich działaniach przez szefa - nie chcę tego przesądzać, więc nie chcę też na starcie przesądzać, że będzie źle - stwierdził.

- Tym niemniej działanie instytucji oceniam źle - zaznaczył. 

Nowy szef MZ nie jest lekarzem

Dopytywany czy pierwszy po Franciszce Cegielskiej minister zdrowia, który nie jest lekarzem, to dobry wybór dla służby zdrowia odparł, że przede wszystkim powinni się tym zajmować organizatorzy ochrony zdrowia. - To ta specjalność, która funkcjonuje w ochronie zdrowia, ale niewiele się z niej korzysta - zaznaczył.

Co do ministra spoza zawodu lekarskiego ocenił w Tok FM, że przykład nieżyjącej Franciszki Cegielskiej jest bardzo dobry, ale są też złe - ludzi, którzy na tym stanowisku nie sprawdzili się, lub nie wytrzymali. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL