Reklama

Reklama

Andrzej Duda: Różne siły działają, by doprowadzić do społecznych niepokojów i podziałów

- Wiemy, że elity, najczęściej liberalno-lewicowe, czy wręcz o poglądach lewackich, za wszelką cenę próbują doprowadzić do zmiany władzy w Polsce. Dziś próbują doprowadzić do tego, aby następne wybory parlamentarne odbyły się jak najszybciej - podkreślił w piątek (13 listopada) prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Duda podczas VI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej" został zapytany, czy obecna koalicja dotrwa do końca kadencji, wśród rządzących widoczne są bowiem pewne pęknięcia. Wypowiedź prezydenta cytuje portal niezależna.pl.

Reklama

- Doskonale wiemy, że elity, najczęściej liberalno-lewicowe, czy wręcz o poglądach lewackich, za wszelką cenę próbują doprowadzić do zmiany władzy w Polsce. Myśleli, że uda się to w wyborach prezydenckich. Sztuka się nie udała i dziś próbują doprowadzić do tego, aby następne wybory parlamentarne odbyły się jak najszybciej i chcą za wszelką cenę doprowadzić do niepokojów społecznych, do podziałów na scenie politycznej w obozie Zjednoczonej Prawicy. I tu różne siły działają, to nie jest jedna siła - podkreślił prezydent.

"To wzbudziło ogromną wściekłość"

Jak zaznaczył Andrzej Duda, Zjednoczona Prawica w ciągu ostatnich pięciu lat "dotknęła bardzo wielu, bardzo często lukratywnych interesów - weźmy choćby nawet lukę VAT". - Ktoś te parędziesiąt miliardów złotych rocznie kradł. Ktoś te pieniądze zabierał, ktoś ich w tej chwili nie ma - stwierdził Duda.

- Ci ludzie zostali pozbawieni większej części uposażeń emerytalnych niezależnych im i zaczęli otrzymywać emerytury jak przeciętni polscy emeryci, co wzbudziło ogromną wściekłość ich i ich rodzin. To także są naruszone interesy. To bardzo poważne sprawy - mówił Duda.

- To ludzie, którzy są często po wielu latach szkolenia w tajnych służbach PRL, więc zmagamy się z bardzo silnym prądem, który jest wspierany - co każdy widzi - przez różnego rodzaju salony z Zachodu Europy, którą chcą w Polsce zmienić mentalność ludzi, chcą, aby Polska przestała być krajem opartym na wartościach chrześcijańskich, katolickich, chcą tutaj właśnie, by zwyciężyła ideologia liberalno-lewicowa czy wręcz lewacka - podkreślił prezydent.

"Kompletnie niezrozumiałe"

- Nie wiem, czy są państwo w stanie zrozumieć te zjawiska, które miały miejsce ostatnio na polskiej scenie politycznej, czy pewne działania, które zostały wykonane ze strony obozu Zjednoczonej Prawicy, ale one były dla mnie kompletnie niezrozumiałe - ocenił Duda.

- Ja ze zdumieniem patrzyłem na różnego rodzaju działania i wypowiedzi, które w ostatnich tygodniach i miesiącach także po stronie Zjednoczonej Prawicy padały. Nie potrafię ich wytłumaczyć. Mam tylko świadomość tego, że było to uderzanie w ten właśnie elektorat tradycyjny, nazwijmy go konserwatywnym elektoratem. I dla mnie to jest coś trudnego do zrozumienia - dodał prezydent.

Od piątku do niedzieli (od 13 do 15 listopada) odbywa się VI Nadzwyczajny Zjazd Klubów "Gazety Polskiej", ze względu na pandemię koronawirusa zorganizowany w formie online. Andrzej Duda wziął w nim udział w piątek jako gość honorowy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje