Reklama

Reklama

Andrzej Duda: Rekonstrukcja rządu nie jest w Polsce codziennością

- To bardzo podniosła chwila. Można powiedzieć: historyczna. Rekonstrukcja rządu nie jest w naszym państwie codziennością i dlatego zapewne jest ważnym momentem - powiedział we wtorek (6 października) prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości zaprzysiężenia nowego rządu Mateusza Morawieckiego.

- To bardzo podniosła chwila. Można powiedzieć: historyczna. Rekonstrukcja rządu nie jest w naszym państwie codziennością i dlatego zapewne jest ważnym momentem, który - mam nadzieję - spotkał się dziś z tą piękną pogodą na dobry omen. Na to, aby taka właśnie piękna pogoda w szerokim tego słowa znaczeniu przyświecała Polsce, polskiemu społeczeństwu, Zjednoczonej Prawicy i polskiemu rządowi na ten cały czas najbliższych lat urzędowania, tego państwu z całego serca życzę - powiedział prezydent.

Reklama

- Ta data dzisiaj w jakimś sensie jest znamienna, dlatego że to prawie rok od czasu ostatnich wyborów parlamentarnych, od czasu, kiedy Zjednoczona Prawica odniosła drugie spektakularne zwycięstwo z rzędu. (...) Wielu Polaków swoimi głosami dziękowało za poprzednie czterolecie, za dotrzymane zobowiązania, za wdrożone programy społeczne - mówił.

- To wielkie dzieło Zjednoczonej Prawicy i tej w rządzie, i tej w parlamencie - mówił Duda. W tym kontekście wymienił byłą premier Beatę Szydło i obecnego szefa rządu Mateusza Morawieckiego.

Działania w czasach pandemii

Prezydent podkreślił, że rząd powołany po wyborach w 2019 roku praktycznie od razu zetknął się z ogromną trudnością - z pandemią koronawirusa, która - jak mówił - "dotknęła cały świat, w tym niestety także i nasz kraj".

- Po pierwsze kwestia życia i zdrowia obywateli. Po drugie kwestia - cóż tu wiele mówić - ratowania polskiej gospodarki. To dzieło było i jest realizowane. I chciałem z całego serca podziękować wszystkim państwu i za tamte cztery lata. Wszystkim tym, którzy brali w nich udział i za ten czas teraz, tego prawie roku niezwykle dzielnej, a bardzo często odważnej postawy, która wymagała wielkiej odpowiedzialności, odporności psychicznej, ale przede wszystkim wymagała niezwykłego wysiłku - powiedział Duda.

Podziękowania dla odchodzących ministrów

- Dziękuję całemu polskiemu rządowi, dziękuję całej Zjednoczonej Prawicy, dziękuję i tym ministrom, którzy pozostają w rządzie. Dziękuję panu premierowi, panom premierom, ale dziękuję także i tym ministrom, których żegnamy, którzy kończą swoją służbę - podkreślił prezydent. 

Prezydent w swoim wystąpieniu podziękował ministrom, którzy - jak mówił - "kończą swoją służbę". - Chciałem wśród nich, z mojego punktu widzenia, przede wszystkim wymienić panią wicepremier Jadwigę Emilewicz i pana ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego - powiedział Andrzej Duda.

- Współpracowaliśmy z (b. minister rozwoju) Jadwigą Emilewicz nad rozwiązaniami dotyczącymi pakietów antyepidemicznych, walki z kryzysem koronawirusa, właśnie w sferze gospodarczej, dyskutując nad różnymi rozwiązaniami, by także ratować rynek pracy. Z (b. ministrem rolnictwa) Janem Krzysztofem Ardanowskim pracowaliśmy nad bardzo ważnymi sprawami polskiego rolnictwa, by mogło się rozwijać, by kwitło, a ludzie na polskiej wsi czuli, że są traktowani godnie, a Polska dziękuje im za dostarczanie bezpieczeństwa żywnościowego - podkreślił Andrzej Duda.

Nowy rząd po rekonstrukcji będzie liczył 14 resortów. Część z nich zostanie zlikwidowana, a zakres ich kompetencji został podzielony na nowe lub istniejące resorty.

Wsparcie w czasie kampanii

Podziękował też za wsparcie w kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi. "Za to, że wygraliśmy ją, że pełnię teraz drugą kadencję urząd prezydenta Rzeczpospolitej ze znakomitym wynikiem ponad 10 mln głosów - prawie, 10,5 mln głosów. Wynikiem także i wspaniałym, jeżeli chodzi o frekwencję" - powiedział Duda.

Stwierdził, "jest to wielki kredyt zaufania", którym Polacy obdarzyli jego oraz rząd Zjednoczonej Prawicy. - Za prowadzenie dalej odpowiedzialnej polityki, za ratowanie Polski przed koronawirusem, za to, że to właśnie my, razem działając, współdziałając ze sobą, jak stanowi konstytucja o obowiązku współdziałania ze strony prezydenta i rządu, jesteśmy w stanie Polskę przeprowadzić przez ten trudny czas, który w Polsce i na świecie trwa i może szykuje jeszcze niejedno wyzwanie - powiedział.

Prezydent zwrócił się do opozycji

Podziękował członkom rządu, że podejmując misję prowadzenia polskich spraw, biorą udział w tym, co on w czasie kampanii prezydenckiej nazwał "koalicją polskich spraw". - Polskie sprawy powinny być uczciwie prowadzone. Wierzę, że do tego uczciwego prowadzenia polskich spraw dołączą się też inni, nie tylko Zjednoczona Prawica, że dobre projekty zyskają zdecydowanie większe poparcie parlamentarne niż to, które wynika z prostej arytmetyki parlamentarnej - powiedział Duda. 

Jak mówił, poza walką z epidemią, sprawujących władzę w Polsce czeka walka o "uratowanie polskiej gospodarki, o wyprowadzenie jej z kryzysu, o to, by przetrwała tak, by mogła dalej konkurować z najlepszymi na świecie, by nadal się rozwijała".

- To czas bardzo dobrych i mądrych decyzji, które trzeba będzie podjąć, to czas inwestycji, które muszą być w Polsce zrealizowane, to czas (realizacji) tych wszystkich zobowiązań, które zostały w kolejnych kampaniach podjęte, a których jeszcze nie zrealizowaliśmy. Wierzę, że wspólnie uda nam się tego dokonać - powiedział prezydent.

Zapewnił, że każdy projekt i każdy głos, który będzie do niego kierowany, będzie przez niego "wnikliwie obserwowany od strony merytorycznej". "W pierwszej kolejności będę się kierował zobowiązaniami, które podjąłem, które podjęliśmy, ale będę się w każdym przypadku kierował także tym, co nazywamy dobrem obywateli i dobrem Rzeczpospolitej" - oświadczył Duda.

- Uczciwość, rzetelność w polityce, dbanie o ludzi, pilnowanie polskich spraw to jest to, co - wierzę w to - będzie przez najbliższe lata realizowane - dodał prezydent.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje