Reklama

Reklama

Amerykańscy żołnierze w Rzeszowie

Żołnierze amerykańscy zatrzymali się w koszarach 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. Wojskowi wracają przez Polskę z ćwiczeń w krajach bałtyckich do swojej bazy w Niemczech. Dziś po popołudniu dotarli do Rzeszowa.

- W ramach operacji "Dragoon Ride" do 21. Brygady Strzelców Podhalańskich przybyli żołnierze trzeciego szwadronu 2. pułku armii amerykańskiej. Będą mogli u nas obsłużyć swoje pojazdy, zjeść, odpocząć, aby w czwartek wyruszyć w dalszą drogę przez terytorium naszego kraju" - powiedział rzecznik 21. BSP kapitan Konrad Radzik.

Reklama

Do Rzeszowa przybyło ponad 40 pojazdów wojskowych, w tym m.in. kołowe wozy opancerzone Strykery, oraz ok. 150 żołnierzy.

Przed koszarami podhalańczyków żołnierzy amerykańskich witało kilkadziesiąt osób; machali do nich, robili zdjęcia jadącej kolumny. "Historyczna chwila; po raz pierwszy w dziejach miasta przybyli do nas żołnierze armii amerykańskiej" - zauważył ok. 50-letni Karol.

Inny z witających żołnierzy, Krzysztof, zwrócił uwagę na wykonany w czterech wersjach językowych napis na bramie wjazdowej do jednostki: "Obiekt wojskowy. Wstęp wzbroniony". Pokazując na ostrzeżenie w języku rosyjskim zauważył: "Po takiej lekturze Putin na pewno tutaj nie wejdzie".

Goszcząca amerykańskich dragonów 21. Brygada Strzelców Podhalańskich jest największą brygadą polskich sił zbrojnych; służy w niej ponad cztery tys. żołnierzy. W jej skład wchodzi 10 jednostek wojskowych, dziewięć spośród nich stacjonuje na Podkarpaciu; dowództwo znajduje się w Rzeszowie.

Jako zmechanizowany związek taktyczny jest przeznaczona do działań bojowych, m.in. w terenie górskim. Żołnierze 21.BSP brali udział w licznych misjach poza granicami kraju, m.in. Albanii, Kosowie, Iraku i Afganistanie.

Po ćwiczeniach w krajach bałtyckich i w Polsce amerykańskie pododdziały wracają do swoich baz w Niemczech. Licząca ok 1,8 tys. km trasa wiedzie przez Polskę i Czechy. Operację Dragoon Ride (rajd dragonów) zaplanowano na 10 dni, wracające wojska podzielono na dziewięć kolumn. Jedna z nich w środę dotarła do Rzeszowa. Wcześniej byli m.in. w Białymstoku i Lublinie.

Pobyt amerykańskich kawalerzystów ze Strykerami to jedno z przedsięwzięć w ramach operacji Atlantic Resolve, rozpoczętej przed rokiem w reakcji na rosyjską agresję na Ukrainie i aneksję Krymu.

Dowiedz się więcej na temat: Amerykańscy żołnierze w Rzeszowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje