Reklama

Reklama

Afera reprywatyzacyjna. Powstanie specjalna komisja weryfikacyjna

​We wtorek odbyła się konferencja prasowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz wiceszefa resortu Patryka Jakiego. Tematem spotkania była afera reprywatyzacyjna. Jak podano, został opracowany projekt, na mocy którego ma powstać specjalna komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji.

- Został opracowany projekt ustawy, która pozwoli rozwiązać problemy dotyczące reprywatyzacji. Nie chodzi o odpowiedzialność karną, gdyż są to kwestie oddzielne. Chodzi o kwestie związane z własnością - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Reklama

- Związek z tym, co działo się na rynku nieruchomości, mają prawnicy - ocenił prezes PiS. - Sfera sądownictwa wymaga ogromnych zmian - dodał. 

"Mamy do czynienia z mafią"

Na konferencji prasowej prezes PiS przywołał sprawę śmierci działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej i zwrócił uwagę, że jest to przypadek "ewidentnego zabójstwa". Jego zdaniem wskazuje on na to, że wokół reprywatyzacji "mamy do czynienia z czymś, co można określić jako mafia". "A że w tej mafii uczestniczyli ludzie wysoko postawieni w hierarchii społecznej, to tylko pokazuje stan tzw. elit - ja tutaj zawsze używam cudzysłowu" - dodał Kaczyński.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny zaznaczył, że w procesie badania spraw reprywatyzacyjnych przez prokuraturę nie będzie "osób bezkarnych" ani "immunitetu dla białych kołnierzyków i dla ludzi, którzy stoją wysoko w hierarchii prawniczej, gdziekolwiek w tej hierarchii pracowniczej by się znajdowali". Ziobro poinformował, że w toczących się postępowaniach prokuratura bada m.in. decyzje sądów, ponieważ "są powody sądzić, że te decyzje zapadły (...) z rażącym naruszeniem prawa".

Pytany, kiedy można spodziewać się zatrzymań w związku z nieprawidłowościami przy reprywatyzacji, Ziobro wskazał, że "proces karny rządzi się określonymi regułami, które gwarantują osobom podejrzanym, w przyszłości oskarżonym, liczne uprawnienia procesowe i nie pozwalają one podejmować działań z dnia na dzień".

"To wymaga niestety czasu, dlatego bardzo boleję nad tym, że prokuratura zmarnowała ostatnie lata i zamiast prowadzić postępowania specjalizowała się w odmowie ich prowadzenia bądź też w umarzaniu postępowań, również w przypadkach niebywale drastycznych" - mówił minister. Przywołał jako przykład sprawę Jolanty Brzeskiej, w której - jego zdaniem - doszło do "rażących zaniechań".

"Powstanie komisja weryfikacyjna"

- Pracujemy nad dobrą zmianą, aby państwo działało praktycznie - wskazał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. 

Ziobro dodał, że przygotowywany w ministerstwie sprawiedliwości projekt dotyczący reprywatyzacji powstaje w konsultacji z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Jak podkreślił projekt "zmierza do tego, aby przywracać sprawiedliwość" oraz "pokazać, że państwo działa, że państwo nie jest słabe wobec silnych, a silne wobec tych biednych, słabych ludzi wyrzucanych na bruk, przy użyciu też czasami aparatu państwa z kamienic warszawskich".

- Nasz projekt służy zmianie sytuacji. Powstanie komisja weryfikacyjna, która będzie badać sprawy reprywatyzacyjne pod kątem ich zgodności z prawem - dodał.

"Komisja weryfikacyjna uzyska wszystkie uprawnienia komisji śledczej (...), ale też coś ponad to. Coś bardzo ważnego, a mianowicie możliwość podejmowania konkretnych decyzji kończących jej prace" - podkreślił Ziobro.

Jak wskazał, jeśli komisja weryfikacyjna stwierdzi, że doszło do nieprawidłowości będzie mogła podjąć decyzję merytoryczną, które - dodał - sprowadzać się będzie do tego, że będzie można "odebrać niesłusznie pozyskaną nieruchomość osobom nieuczciwym, osobom, które dopuściły się rażącego naruszenia prawa pozyskując te kamienice".

Według Ziobry komisja będzie też mogła nakładać wielomilionowe rekompensaty, które będą odpowiadały wartości przejętych bezprawnie kamienic, nieruchomości warszawskich. "To są rozwiązania daleko idące, które pokazują i pokażą, wierzę w to, że państwo będzie skutecznie działać" - podkreślił szef MS.

Ziobro zaznaczył, że od decyzji komisji weryfikacyjnej będzie można się odwołać do Prezesa Rady Ministrów, jako "drugiej instancji, która będzie rozpatrywać odwołania złożone ewentualnie przez strony". "Od strony formalnej nad prawidłowością tego procesu stosowania prawa czuwać będzie sądownictwo administracyjne, do którego strony też będą mogły się odwołać" - zapowiedział minister sprawiedliwości. 

Skład komisji wybierze Sejm, zaproszone zostaną ruchy społeczne i lokatorskie, które mają udział w wyjaśnianiu patologii ws. reprywatyzacji - powiedział Jaki. Zbigniew Ziobro dodał z kolei, że szefem komisji będzie jeden z wiceministrów MS. 

- Chcemy powołać nową instytucję, która spowoduje, że osoby, które były do tej pory anonimowe, będą musiały się stawić przed całym narodem i opowiedzieć o swoich działaniach - podsumował Jaki.

Jak poinformował prezes PiS, nieznana jest jeszcze konkretna data, w której komisja zacznie działać.  - Projekt ustawy dotyczącej powołania komisji weryfikacyjnej jest już gotowy; nie zdecydowano jeszcze, czy będzie składany do Sejmu jako projekt poselski czy jako rządowy - powiedział Kaczyński.

Minister Ziobro, pytany o zakres działania komisji wskazał, że komisja będzie się interesować wszystkimi zgłoszonymi nieprawidłowościami.  - Komisja będzie działać z urzędu, na zasadach każdej komisji śledczej. Komisja będzie także współpracować z prokuraturą - dodał. 

Na koniec konferencji minister Ziobro odniósł się do śmierci działaczki Jolanty Brzeskiej. Jak wskazał, śledztwo w tej sprawie przynosi już pierwsze efekty. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje