Reklama

Reklama

Adrian Zandberg: PiS tchórzy przed lobbystami

W Sejmie trwają prace nad wprowadzeniem opłat od napojów słodzonych i energetycznych. Podczas środowego (12 lutego) posiedzenia Adrian Zanberg mówił o "tchórzeniu przez lobbystami" w kontekście zmian, jakie proponuje PiS. "Znowu zabrakło wam odwagi, żeby zrobić sensowne rzeczy" - ocenił.

"Zwalniacie z opłaty słodzone przetwory mleczne. Moje pytanie brzmi: Dlaczego? Każdy rodzic wie, że producenci sypią do nich tony cukru i dotyczy to zwłaszcza tych napojów mlecznych, które są kierowane do dzieci" - powiedział lider Lewicy Razem.

Reklama

Według niego wyłączenie to jest opłacalne dla producentów, będąc równocześnie sprzecznym z deklarowanym celem ustawy. 

"Nie da się logicznie wytłumaczyć, dlaczego szejk z McDonalda ma być zwolniony z tej opłaty, panie ministrze" - zwrócił się do wiceministra zdrowia. 

Z sejmowej mównicy Zandberg pytał o rezygnację z pomysłu ograniczenia reklam suplementów diety. "Jak to się stało, że zrezygnowaliście z tego zapisu? Czy to ktoś sobie znowu załatwił? Czy to tchórzliwość przed lobbystami?" - dopytywał. 

Odpowiedź wiceministra zdrowia

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński w odpowiedzi na słowa Zandberga o wyłączeniu produktów mlecznych z objęcia tzw. podatkiem cukrowym tłumaczył, że wynika ono z rekomendacji Instytutu Żywności i Żywienia, które wskazuje na niskie spożycie wapna w Polsce.

"Produkty sprzedawane w lokalach gastronomicznych nie będą w ogóle objęte tymi opłatami" - doprecyzował Cieszyński, odnosząc się do przykładu McDonald's.

Opłata cukrowa

Rząd 4 lutego 2020 roku przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów. Projekt zakłada m.in. wprowadzenie opłat od napojów słodzonych i energetycznych. Ma ona część stałą i zmienną. Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml w przeliczeniu na litr napoju.

Dochody z opłaty od napojów słodzonych mają wpływać do NFZ i muszą być przeznaczone na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na świadczenia opieki zdrowotnej związanej z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia świadczeniobiorców z chorobami rozwiniętymi na tle niewłaściwych wyborów i zachowań zdrowotnych, w szczególności z nadwagą i otyłością.

117 mln zł z opłaty rocznie będzie trafiać na rzecz Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, czyli na finansowanie zajęć szkolnych dla dzieci i młodzieży w ramach profilaktyki pierwotnej. W pierwszym roku działania ustawy, która ma wejść w życie w kwietniu, kwota będzie proporcjonalnie mniejsza.

Skierowany do Sejmu projekt przepisów wprowadza też opłaty od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml, czyli tzw. małpek. Odstąpiono natomiast od opłat za reklamy suplementów diety.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne