Reklama

Reklama

Adam Bielan o zaprzysiężeniu prezydenta: Powinni wziąć udział wszyscy zaproszeni

Zaprzysiężenie głowy państwa to wyjątkowa uroczystość i wszystkie osoby, które są zaproszone i nie mają żadnych przeciwwskazań medycznych, powinny w tym uczestniczyć - przekonywał w środę (5 sierpnia) europoseł PiS Adam Bielan, który był też rzecznikiem kampanii wyborczej Andrzeja Dudy. Kwestię udziału w zaprzysiężeniu prezydenta skomentował także zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Zgromadzenie Narodowe w czwartek odbędzie się w warunkach restrykcji sanitarno-epidemicznych. W związku z przypadkami zakażeń koronawirusem wśród parlamentarzystów część senatorów i posłów czeka na wyniki testów, jednak udział w uroczystości deklarują wszystkie kluby i koła.

Reklama

Pytany w TVN24, czy będzie na zaprzysiężeniu prezydenta przed Zgromadzeniem Narodowym, odparł: "jestem zaproszony i myślę, że tak, że będę na tym zaprzysiężeniu". W odpowiedzi na pytanie, czy nie obawia się, powiedział: "Mam pewnie obawy, jak każdy, ale to jest wyjątkowa uroczystość, związana z zaprzysiężeniem na kolejną kadencję głowy państwa. I myślę, że wszystkie osoby, które są zaproszone i nie mają żadnych przeciwskazań medycznych powinny być" - powiedział. Dodał, że z jego wiedzy wynika, że "są robione w tej chwili testy na koronawirusa dla wszystkich parlamentarzystów".

Pytany, czy to wydarzenie zostało dobrze zorganizowane, europoseł zaznaczył, że nie zajmuje się organizacją, więc nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie szczegółowo. "Ale wierzę w to, że pani marszałek i wszystkie osoby, które odpowiadają za organizację tego wydarzenia, dołożyli wszystkich starań, żeby nie było tutaj żadnych problemów organizacyjnych" - zaznaczył Adam Bielan. 

Paweł Mucha: Sami sobie wystawiają świadectwo

Paweł Mucha został zapytany w Programie III Polskiego Radia, jak prezydent i jego współpracownicy odbierają zapowiedź bojkotu udziału w Zgromadzeniu Narodowym przez byłych premierów i prezydentów oraz polityków opozycji.

"Te zapowiedzi wystawiają świadectwo osobom, które je formułują" - odpowiedział Mucha. "Władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej Polskiej należy do narodu. Naród jest suwerenem, z szacunku dla tego suwerena (...) przedstawiciele narodu, jakimi są posłowie i senatorowie powinni w takim Zgromadzeniu Narodowym uczestniczyć, jeżeli nie ma żadnych przeszkód. Natomiast żyjemy w wolnym demokratycznym państwie, każdy może sobie wystawić świadectwo" - dodał.

Wiceszef kancelarii podkreślił, że ważność wyborów prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej stwierdził Sąd Najwyższy. "Nie można postrzegać demokracji w taki sposób, że jeżeli zwycięża mój kandydat to jest demokracja, a jeżeli zwycięża pan prezydent Andrzej Duda to mam wątpliwości, co do tego, czy wybór był demokratyczny" - oznajmił.

Mucha zapowiedział też w trakcie rozmowy, że "można spodziewać się zmian w kierownictwie kancelarii prezydenta". "To są bezpośrednie decyzje pana prezydenta, to pan prezydent będzie ogłaszał te decyzje" - powiedział.

Zaprzysiężenie prezydenta odbędzie się w czwartek

W czwartek 6 sierpnia Andrzej Duda podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego złoży przysięgę i tym samym obejmie urząd prezydenta na drugą kadencję. W Zgromadzeniu Narodowym biorą udział posłowie i senatorowie (łącznie 560 osób), a podczas złożenia przysięgi przez prezydenta obecni będą również inni zaproszeni goście, w tym przedstawiciele korpusu dyplomatycznego.

Od wybuchu pandemii posiedzenia Sejmu odbywały się i odbywają w warunkach restrykcji sanitarno-epidemicznych. Posłowie i senatorowie mają do dyspozycji środki ochrony osobistej i ulokowani są w kilku - poza salą plenarną - salach, aby umożliwić zachowanie bezpiecznego dystansu.

Koronawirus w parlamencie

W minionych miesiącach zdarzały się już przypadki zakażeń koronawirusem wśród polskich polityków. Zakażony był m.in. minister środowiska Michał Woś. W sobotę senator Jan Filip Libicki poinformował, że zakaził się koronawirusem. W związku z jego udziałem m.in. w posiedzeniu senackiej Komisji Polityki Senioralnej i Społecznej w miniony czwartek Senat rozpoczął procedury, które muszą zostać podjęte w wyniku wykrycia zakażenia.

W efekcie odwołane zostało zaplanowane na 4-7 sierpnia posiedzenie Senatu, a część senatorów, posłów i pracowników Kancelarii Sejmu i Senatu jest poddawanych testom na obecność COVID-19. Część z parlamentarzystów jest testowana w Warszawie, część w swoich regionach, a jeszcze inni mogą wykonać badanie komercyjnie, za co właściwe kancelarie - Sejmu lub Senatu zwrócą pieniądze. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje