Reklama

Reklama

ABW zatrzymała trzy osoby. "Zarzuty związane z terroryzmem"

ABW zatrzymała trzy osoby, którym prokuratura postawiła zarzuty gromadzenia środków finansowych, mających służyć finansowaniu przestępstw o charakterze terrorystycznym. W czwartek cała trójka została aresztowana na trzy miesiące - poinformowała białostocka prokuratura.

Chodzi o śledztwo prowadzone w Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku, a "powierzone" Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - poinformował, nie podając szczegółów, rzecznik tej prokuratury Janusz Kordulski.

Reklama

Rzecznik ABW Maciej Karczyński potwierdził zatrzymanie trzech osób związanych z działalnością terrorystyczną, nie chciał jednak ujawniać szczegółów.

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do śledztwa, zatrzymani są Czeczenami.

Oficjalnie białostocka prokuratura nie udziela żadnych innych informacji, poza wydanym krótkim komunikatem. Nie wyjaśnia więc m.in., jaki jest zakres jej śledztwa, od kiedy jest prowadzone i kim są zatrzymani.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że ABW wspólnie z białostocką prokuraturą prowadzi m.in. śledztwo dotyczące funkcjonowania na terenie Polski komórki wsparcia logistycznego Państwa Islamskiego.

W raporcie podsumowującym działania ABW w 2014 roku, do którego w kwietniu dotarła PAP, była mowa o tym, iż Agencja prowadzi to śledztwo, a także wyjaśnia sprawę udziału obywateli Polski w walkach w Syrii. Tam także nie podano żadnych szczegółów, napisano jedynie, że oba śledztwa prowadzone są pod nadzorem "właściwych prokuratur".

Szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Biernacki (PO) powiedział, że ocenia akcję ABW jako sukces tej służby. Dodał, że to jeden z efektów prac, o których Agencja informowała w swoim raporcie. - Podczas kolejnego posiedzenia komisji mamy omawiać pracę kontrwywiadowczą i antyterrorystyczną na odcinku wschodnim, ale też zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego. Wtedy powinniśmy poznać więcej szczegółów o akcji ABW - powiedział.

Z raportu ABW wynika, że zagrożenie terrorystyczne w Polsce w 2014 r., podobnie jak w latach wcześniejszych, utrzymywało się na niskim poziomie. - Jednak nie oznacza to, że nasz kraj nie może stać się celem ataku ze strony ugrupowań ekstremistycznych, jako tzw. cel zastępczy w przypadku braku możliwości przeprowadzenia zamachu w innych państwach UE - podsumowali autorzy opracowania.

Jak dodali, z tego powodu ABW "weryfikowała sygnały świadczące o możliwości przemieszczania się na terytorium Polski osób związanych z radykalnym islamem, pochodzących z państw Afryki, Bliskiego Wschodu oraz Kaukazu Północnego".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje