Reklama

Reklama

Abp Wacław Depo: Cechą krzyczącej wolności jest negacja miłości

- Cechą widocznej w ostatnich napięciach społecznych krzyczącej wolności jest brak odniesienia do Boga i negacja miłości, która prowadzi do ucieczki w kłamstwa i do samounicestwienia - mówił na Jasnej Górze metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

Hierarcha, który jest także kapelanem katolickiego stowarzyszenia Rycerze Kolumba w Polsce, przewodniczył niedzielnej (8 listopada) mszy, podczas której dziękowano za niedawną beatyfikację założyciela tej organizacji, ks. Michaela McGivneya. Arcybiskup przypomniał, że w procesie beatyfikacyjnym uznano cud, jakim było uzdrowienie nienarodzonego dziecka w łonie matki.

Reklama

- Odczytujmy dobrze, również w naszej polskiej rzeczywistości, że po 130 latach od jego śmierci Pan Bóg potwierdził jego świętość cudem uzdrowienia nienarodzonego dziecka w łonie matki ze śmiertelnej choroby. Czy to nie jest znak Boga dla współczesnego świata? Zaufajmy Bogu. Jest z nami Chrystus, niezawodny dawca nadziei, Pan Życia - mówił w homilii metropolita częstochowski.

W ocenie abp. Depo przeżywane na co dzień rozmaite lęki i niepokoje mają - jak mówił - "swoje przyczyny zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne, pomnażając zły obraz świata swoistej bezkarności i braku odpowiedzialności przed Bogiem".

"Brak odniesienia do Boga i negacja miłości"

- W tych napięciach społecznych, które obserwujemy - czy to w Ameryce, Europie czy w Polsce - nie trudno zauważyć, że cechą owej krzyczącej wolności jest brak odniesienia do Boga i negacja miłości, która prowadzi do ucieczki w kłamstwa, a w sumie do samounicestwienia - powiedział arcybiskup, apelując o wsłuchanie się w słowa Jana Pawła II, by nie lękać się i zaufać Bogu i jego miłosierdziu.

Postać ks. Michaela McGivneya - mówił metropolita - "pokazuje nam wyraźnie, że życie człowieka nie jest ślepym wytworem natury czy przedmiotem transakcji, ale darem, którym należy się dzielić", a jego niedawną beatyfikację należy odczytywać także jako "znaki bożej opatrzności dla naszego trudnego czasu".

- Poprzez swoją służbę kapłańską troszczył się o godność i jedność w rodzinach, zwłaszcza emigrantów, będąc sam znakiem miłosierdzia bożego. Organizował działania, które kształtowały braterską wspólnotę, był z ludźmi w ich smutkach, w czasach pandemii, śmierci i żałoby, nieobce mu były więzienia i szpitale - powiedział abp Depo o błogosławionym założycielu Rycerzy Kolumba.

Rycerze Kolumba

Ta założona w 1882 r. organizacja jest obecnie największym stowarzyszeniem katolickich mężczyzn na świecie. Skupia około dwóch mln osób w kilkunastu krajach. Od 15 lat Rycerze działają również w Polsce. Beatyfikowany przed tygodniem Amerykanin Michael McGivney (1852-1890) był synem irlandzkich imigrantów. Zmarł w wieku 38 lat na gruźlicę.

Zobacz też: "Jeśli to prawda, to mamy gigantyczny skandal moralny"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne