Reklama

Reklama

9-latkę wessała dysza. Ratownicy nie mają sobie nic do zarzucenia

- Kiedy rozebrała się i pokazała mi plecy z ogromnym siniakiem, to byłam wręcz przerażona - mówi matka dziewczynki, którą wessała dysza podczas kąpieli w basenie.

9-letnią uczennicę pabianickiej podstawówki wyciągnięto dopiero po odłączeniu zasilania.

Opiekunka dziecka skarży się, że ratownicy nie chcieli opatrzyć rany, jaka powstała na ciele dziecka. - Poprosiliśmy ratownika, żeby założył opatrunek, ale on stwierdził, że absolutnie nie ma takiej konieczności - mówi Monika Marek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy