Reklama

Reklama

15-latkowie nie mają jak składać skarg o gwałt

Przestępstwa seksualne popełnione na szkodę nieletnich, którzy ukończyli 15 lat, powinny być ścigane z urzędu - przekonuje rzecznik praw dziecka Marek Michalak w wystąpieniu do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

Rzecznik zwrócił uwagę, że w myśl art. 205 Kodeksu karnego przestępstwo zgwałcenia jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Jednak dziecko, które ukończyło 15 lat, nie ma jednak uprawnienia do samodzielnego złożenia takiego wniosku z uwagi na ograniczoną zdolność do działania przed sądem. W takich przypadkach wymagane jest, by wniosek złożył jego przedstawiciel ustawowy bądź opiekun prawny.

Reklama

Jednak - jak zauważył RPD - w wielu przypadkach przestępstw na tle seksualnym, gdzie pokrzywdzonymi są nieletni, oprawcą okazuje się być najbliższy członek rodziny, opiekun prawny czy inna osoba, której małoletni podlega, a która wykorzystuje jego położenie.

W takiej sytuacji istnieje realna obawa, że sprawca pozostanie bezkarny.

"Wykorzystywanie seksualne dziecka poniżej 15. roku życia ścigane jest z urzędu, jednak w przypadku dzieci powyżej 15 lat zawiadomienie o przestępstwie złożyć może tylko opiekun prawny. Jednak jeśli to on jest sprawcą - co się często zdarza - wiadomo, że tego nie zgłosi" - tłumaczył rzecznik.

W jego ocenie możliwość wystąpienia przez organy ścigania do sądu rodzinnego o ustanowienie kuratora tylko częściowo zabezpiecza interesy dziecka, bowiem często przedłuża postępowanie i odwleka w czasie ewentualne podjęcie decyzji co do zastosowania środków zapobiegawczych.

Dlatego - jak podkreślił RPD - należałoby zmienić tryb ścigania tych przestępstw. Rzecznik zwrócił się do Gowina z prośbą o "zintensyfikowanie działań zmierzających do zmiany istniejącego stanu prawnego".

Na problem ten Michalak zwracał uwagę już dwa lata temu, apelował wtedy o wzmocnienie ochrony przed wykorzystywaniem seksualnym dzieci w wieku 15-18 lat. Chciał m.in. zagwarantowania ofiarom w tym wieku prawa do inicjowania postępowań karnych.

Zmiana kodeksu karnego w taki sposób, aby gwałt był przestępstwem ściganym z urzędu, jest konieczna, aby Polska mogła ratyfikować konwencję Rady Europy z maja 2011 r. dotyczącą zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej.

Premier Donald Tusk zapowiedział na początku marca, że rząd w ciągu najbliższych miesięcy podejmie decyzję odnośnie konwencji i że niebawem zostanie przedstawiona do ratyfikacji. Podkreślił, że co do jej istoty nie ma żadnych wątpliwości, że Polska powinna ją ratyfikować, jednak ministerstwo sprawiedliwości zgłosiło zastrzeżenia o charakterze prawnym i konstytucyjnym. Premier podkreślił, że gwałt powinien być ścigany z urzędu, chociaż może to rodzić konsekwencje dotkliwe dla ofiary.

Resort sprawiedliwości prowadzi w tej sprawie konsultacje z prawnikami i organizacjami kobiecymi, tą kwestią zajmuje się też działająca przy resorcie Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. Rozważane jest pozostawienie możliwości odmówienia składania zeznań przez ofiarę i wstrzymywania na jej wniosek postępowania wszczętego z urzędu.

Dowiedz się więcej na temat: michalak | rzecznik praw dziecka | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy