Zamiecie przeszkodziły uczniom w dotarciu do szkół
Niesprzyjające warunki atmosferyczne pokrzyżowały plany uczniom na Suwalszczyźnie. Z powodu śnieżyc wiele dzieci nie dotarło w piątek do szkół. Problemy z dowozem miały autobusy PKS i gimbusy.

W niektórych szkołach wiejskich frekwencja okazała się niższa nawet o 30 proc. Tak było m.in. w Wiżajnach. We wsi Laskowskie w zaspę śnieżną wpadł autobus PKS z młodzieżą. Okoliczni rolnicy wyciągali pojazd ciągnikami. Do podobnej sytuacji doszło koło Filipowa. Dzieci spóźniły się na zajęcia.
Jak poinformowano w suwalskim PKS, główne drogi są odśnieżone i przejezdne. Jednak na trasach lokalnych są duże problemy z przejazdem. Na wąskich zasypanych śniegiem jezdniach samochody często muszą się zatrzymywać, by się wyminąć.
- Warunki mamy bardzo trudne, bardzo ciężko dojechać do szkół, do pracy, co kilka godzin trzeba odśnieżać drogi, ale jakoś sobie radzimy - powiedziała dyrektor Zespołu Szkół w Jeleniewie Alicja Dorochowicz.
Na północy Suwalszczyzny ma padać także deszcz ze śniegiem powodując gołoledź. Utrudni to jeszcze bardziej poruszanie się po drogach.







