Reklama

Reklama

Wielkanocne paczki dla ubogich od stowarzyszenia "Droga"

Ok. 3 tys. wielkanocnych paczek m.in. z jajkami, wędliną i mąką trafi do potrzebujących z regionu od Stowarzyszenia Pomocy Rodzinie "Droga" z Białegostoku. We wtorek paczki otrzymały osoby z miasta, w środę trafią do rodzin w całym województwie podlaskim.

"Droga" takie akcje prowadzi nie tylko przed Wielkanocą, ale także przed Bożym Narodzeniem. Pieniądze na nie pozyskuje m.in. ze sprzedaży ozdób i pamiątek świątecznych, a także z kwest w hipermarketach.

Reklama

Pomoc otrzymują rodziny, którymi zajmuje się stowarzyszenie oraz osoby wskazane przez ośrodki pomocy społecznej. Jak powiedział Wojciech Matysek ze stowarzyszenia "Droga", akcja zbierania żywności będzie trwała do samych świąt, aby móc zrobić kolejne paczki i pomóc większej liczbie potrzebujących.

We wtorek ok. tysiąca paczek rozdano potrzebującym z Białegostoku. Znalazły się w nich produkty, dzięki którym - jak podkreślił Matysek - osoby te będą mogły przygotować potrawy na świąteczny stół. To m.in. jajka, wędliny, kiełbasa, makaron, mąka, płatki owsiane a także herbata, kawa i słodycze dla dzieci.

"Nie stać mnie, żeby wyprawić święta"

Pomoc od stowarzyszenia otrzymała m.in. Malika Daszukajewa z Czeczenii, która w rozmowie przyznała , że mieszka w Białymstoku z synem, synową i trójką wnuków. Święta spędzają wspólnie. Dodała, że taką pomoc otrzymuje od kilku lat i jest ona jej rodzinie bardzo potrzebna, bo w domu nie ma za dużo pieniędzy. Jeszcze nie wie, co przygotuje na świąteczny stół. - Ale na pewno nie będzie pusty - dodała.

Paczkę żywnościową otrzymała też Elżbieta Dąbrowska, matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci. - Nie stać mnie, żeby wyprawić święta, więc taka paczka jak najbardziej mi pomaga - powiedziała.

Wojciech Matysek zaznaczył, że w wielkanocnej akcji charytatywnej nie chodzi tylko o to, żeby nazbierać jak najwięcej żywności. Dodał, że w ten sposób stowarzyszenie chce też "pobudzić" ludzi do myślenia o ubogich.

Pomaganie ma głębszy sens

- Chcemy, żeby ludzie zauważyli ubogich obok ich domu, żeby sami do nich poszli, zanieśli im paczki, porozmawiali. Ci ludzie, oprócz pomocy materialnej, często potrzebują po prostu kontaktu z drugim człowiekiem - dodał. Podkreślił, że wtedy pomaganie ma głębszy sens.

Matysek dodał, że ma to też duże znaczenie dla ludzi ubogich. Dzięki temu czują się potrzebni i wiedzą, że jest ktoś, kto o nich pamięta. Powiedział, że wiele osób, które wcześniej korzystały z pomocy "Drogi", teraz same przychodzą i pomagają innym.

Stowarzyszenie "Droga" działa od 1991 roku i jest jedną z najbardziej znanych i aktywnych w Podlaskiem organizacji, zajmujących się dziećmi z rodzin ubogich i patologicznych. Prowadzi dom, gdzie znajdują schronienie, mogą najeść się, odrobić lekcje. Stowarzyszenie wspiera całe rodziny: organizuje letni wypoczynek, zbiórki żywności i odzieży, pomoc terapeutyczną. Zbiera też pieniądze na stypendia dla najzdolniejszych podopiecznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje